"Der Spiegel" powoływał się na raport Niemieckiego Banku Federalnego, z którego wynika, że najpóźniej na początku przyszłego roku Grecji znowu trzeba będzie pożyczyć pieniądze. W wywiadzie dla telewizji Phoenix Merkel przekonywała jednak, że Bank Federalny zwraca jedynie uwagę na pewne ryzyko, które łączy się z greckim programem. Jak mówiła, to nic nowego.

Szefowa niemieckiego rządu broniła też swojej polityki antykryzysowej w Europie. "Jestem przekonana o tym, że droga, którą wybraliśmy, czyli solidarność w zamian za reformy, była słuszna"- mówiła Merkel.

Innego zdania jest niemiecka opozycja, która ostrzega, że sprawa nowej pomocy finansowej dla Grecji powróci po wrześniowych wyborach.

>>> Polecamy: Grecja potrzebuje Planu Marshalla na miarę XXI wieku