Szef OPZZ: uelastycznienie czasu pracy jest jak niewolnictwo

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 sierpnia 2013, 08:59
Bezrobotny
Bezrobotny/ShutterStock
Lepiej było wprowadzić niewolnictwo. Tak Jan Guz komentuje zmiany w kodeksie pracy. Szef OPZZ potwierdził w radiowej Jedynce, że we wrześniu związkowcy z jego centrali będą protestować między innymi przeciwko uelastycznieniu czasu pracy.

Według Jana Guza uelastycznienie czasu pracy wywoła ono skutki odwrotne od zapowiadanych. Przede wszystkim doprowadzi do spadku zatrudnienia. Dodatkową szkodą będzie, jego zdaniem, całkowite podporządkowanie pracownika właścicielowi zakładu.

Szef OPZZ powtórzył, że od 11 do 14 września związek weźmie udział w Ogólnopolskich Dniach Protestu. Nie wykluczył jednak powrotu do rozmów z rządem. Zadeklarował, że jego związek oczekuje takich rozmów i jest na nie przygotowany. Jednak ich warunkiem jest dobra wola rządu i chęć zajęcia się sprawami pracowniczymi.

Rząd tłumaczy, że zmiany w kodeksie pracy mają umożliwić przedsiębiorcom elastyczne reagowanie na zmieniającą się koniunkturę gospodarczą i pomóc zachować miejsca pracy. Nowelizacja daje możliwość, po konsultacji ze związkami zawodowymi lub przedstawicielami załogi, wydłużenia do 1 roku okresu rozliczeniowego oraz reguluje zasady ruchomego czasu pracy. 

>>> Polecamy: Pieniędzy dla bezrobotnych nie ma. Mimo obietnic

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: pracaprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj