Inwestorzy kupują bezpieczne aktywa. Złoto odbija się od dna

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 sierpnia 2013, 04:20
Notowania złota (w dolarach za uncję)
Notowania złota (w dolarach za uncję)/Media
Notowania złota wzrosły w ciągu kilku ostatnich tygodni o prawie 20 proc. Dodatkowo, wydarzenia w Syrii pokazały, że metal ten nadal pełni rolę bezpiecznej przystani dla kapitału uciekającego od ryzyka.

Te zjawiska nie oznaczają jednak początku nowej fali hossy na jego rynku.

Z dzisiejszej perspektywy można już stwierdzić, że dno trwającej od prawie dwóch lat spadkowej tendencji, notowania złota osiągnęły pod koniec czerwca. Po dotarciu do 1200 dolarów za uncję, rozpoczęło się dynamiczne odbicie. Doprowadziło ono ceny kruszcu do 1417 dolarów w ostatnich dniach sierpnia, co oznacza wzrost o 18 proc. Do formalnego ogłoszenia początku hossy trochę więc jeszcze brakuje. Groźba międzynarodowej interwencji w Syrii powoduje, że w najbliższych dniach możliwy jest dalszy ruch w górę, zaś w scenariuszu poważniejszych konsekwencji konfliktu, zwyżka może przybrać większe rozmiary i potrwać dłużej.

>>> Przeczytaj więcej artykułów na temat możliwej interwencji w Syrii

Z długoterminowego punktu widzenia ważniejsze jest jednak to, że przełamanie bessy na rynku złota nastąpiło bez wyraźnych fundamentalnych powodów. Oznacza to, że potencjał spadkowy przynajmniej na razie uległ wyczerpaniu. W tej chwili trudno jednoznacznie przesądzić, czy mamy do czynienia jedynie z technicznym odreagowaniem, czy z bardziej zasadniczą zmianą trendu. Wydaje się, że jeszcze za wcześnie na odtrąbienie powrotu byków. Choć skala obecne zwyżki jest imponująca, należy zachować ostrożność w formułowaniu radykalnych sądów, a tym bardziej w podejmowaniu pochopnych decyzji inwestycyjnych. Odwracanie tak silnego i długotrwałego trendu spadkowego, z jakim mieliśmy do czynienia od jesieni 2011 do wiosny 2013 r., z reguły nie przychodzi tak łatwo i nie odbywa się jednym ruchem. Walka między bykami a niedźwiedziami z pewnością potrwa jeszcze pewien czas.

>>> Czytaj też: Złoto - przerwa w spadkach

Najbardziej istotnym czynnikiem jest z pewnością polityka Fed. Tu zaś tendencja jest przesądzona. Prędzej czy później, rezerwa federalna rozpocznie ograniczanie programu skupu obligacji, a w dalszej perspektywie przystąpi do podwyższania stóp procentowych. Zasadnicze pytanie związane z tą kwestią brzmi, czy ceny złota już zdyskontowały proces zaostrzania polityki pieniężnej, czy jeszcze będą z jego powodu cierpieć? O ile można sądzić, że do dalszych dramatycznych spadków, pogłębiających poprzedni dołek, raczej już nie powinno dojść, to równie prawdopodobne jest, że nie ma co liczyć na szybką i spektakularną hossę. Odchodzenie od ultra luźnej polityki pieniężnej będzie skutecznie tendencję zwyżkową na rynku złota hamowało.

W momencie podjęcia decyzji o ograniczaniu skupu obligacji należy liczyć się z silną negatywną reakcję cen złota. Choć szok może być spory i krótkotrwały, to konsekwencje działań Fed mogą doprowadzić do ponownego testowania okolic 1200 dolarów za uncję, a być może niewielkiego pogłębienia skali spadku. Stopniowo jednak inwestorzy zaczną przyzwyczajać się do środowiska zaostrzającej się polityki pieniężnej, a z czasem na notowania złota zaczną oddziaływać także inne czynniki. Pamiętać bowiem trzeba, że podnoszenie stóp procentowych rozpocznie się z bardzo niskiego, w przypadku Fed wręcz zerowego, poziomu. Wraz z nabieraniem wigoru przez gospodarkę, pojawi się też inflacja, sprzyjająca zwyżkom cen złota. Nie zabraknie też napięć na rynkach finansowych.

>>> Czytaj też: Wydarzenia w Syrii windują ceny ropy

W efekcie rynek złota powinien upodobnić się do innych rynków, tym bardziej, że trwałą pozycję utrzymają na nim inwestorzy finansowi. Choć w momentach bardziej dynamicznych zmian zawsze do głosu dochodzą emocje, nie należy im zbytnio ulegać. Złoto należy traktować jak każdy inny przedmiot inwestowania i pamiętać o obowiązujących w tej kwestii zasadach, przede wszystkim dotyczących ryzyka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj