Fiński koncern sprzedaje dział telefonów komórkowych amerykańskiemu gigantowi informatycznemu. Koszt transakcji to prawie 5,5 miliarda euro.

Transakcja ma byś sfinalizowana w ciągu pół roku. Poza zakładami produkującymi komórki Nokii Microsoft otrzyma 10-letnią licencję na patenty tej firmy i stosowne know-how. Fiński koncern skupi się teraz na tworzeniu sieci i zaawansowanych technologiach, w tym nawigacji satelitarnej. Ponad 30 tysięcy pracowników Nokii ma znaleźć zatrudnienie w Microsofcie.

"W ten sposób definitywnie kończy się legenda fińskiego cudu gospodarczego w dziedzinie telekomunikacji, a zaczyna nowy rozdział wojny o szybko rosnący rynek urządzeń mobilnych, na którym Microsoft do tej pory nie był wystarczająco obecny" - komentuje Radosław Tadajewski, Prezes Grupy Trinity S.A. "Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to Apple, Samsung i Google (który dwa lata temu za 12,5 mld dolarów kupił biznes komórkowy Motoroli) będą musiały posunąć się na podium liderów wyścigu o rząd dusz użytkowników smartfonów."

Reklama

Microsoft i Nokia rozwijają współpracę od 2011 roku. Wtedy Nokia po raz pierwszy odeszła od własnego systemu operacyjnego na rzecz Windowsa - właśnie koncernu Microsoft. Zasilał on też kolejne smartfony Nokii, w tym mającą premierę w ubiegłym roku Lumię. W zamian Microsoft zobowiązał się wesprzeć finansowo Nokię w marketingu i inżynierii.

Nokia była niegdyś liderem w sprzedaży telefonów komórkowych. W ostatnich latach wyprzedziły ją Samsung i Apple, które szybciej odnalazły się na rynków smartfonów - wielofunkcyjnych komórek z rozlicznymi aplikacjami i internetem.

"Pomimo iż o fuzji rynek spekulował od dłuższego czasu, informacja o sfinalizowaniu transakcji bardzo pozytywnie zaskoczyła inwestorów. W ciągu pierwszych minut notowań walory spółki zyskały 48 proc. 10 min po otwarciu rynku cena akcji skoczyła do 4,39 EUR, czyli poziomu widzianego ostatnio 18 miesięcy temu" - zauważa Maciej Leściorz, specjalista rynku CFD i Forex z firmy City Index. "

>>> CEO Microsoftu i prawa ręka Billa Gatesa odchodzi na emeryturę