Japonia: skażenie w Fukuszimie nie zaszkodzi Olimpiadzie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 września 2013, 11:20
Rząd w Tokio potwierdza: mimo skażenia radioaktywnego w Fukuszimie, Japonia i tak będzie chciała zorganizować Igrzyska w roku 2020. Mówił o tym rzecznik rządu Yoshihide Suga.

Tokio jest w finałowej trójce miast starających się o przygotowanie igrzysk za siedem lat. Ze stolicą Japonii konkuruje Madryt i Stambuł. Yoshihide Suga potwierdził dziś, że skażenie w Fukuszimie nie będzie miało wpływu na olimpijską rywalizację. Wcześniej mówił także o tym premier Shinzo Abe.

Jak tłumaczył, Japończycy rozumieją, że są wątpliwości. "Ale robimy wszystko, by radioaktywny wyciek za siedem lat nie był żadnym problemem. Chcemy o tym zapewnić Międzynarodowy Komitet Olimpijski."- zapewnił.

Tymczasem w zniszczonej trzęsieniem ziemi Fukuszimie trwają przygotowania do budowy tak zwanej lodowej ściany.

Inżynierowie chcą zamrozić kilometrowy odcinek gleby, tak by powstała naturalna bariera nieprzepuszczalna dla radioaktywnej wody. Dzięki temu rozmiar skażenia będzie można ograniczyć. Jednocześnie badania geologiczne potwierdziły, że inna elektrownia, Higaszidori, prawdopodobnie leży na terenach aktywnych sejsmicznie i jej także może zagrażać trzęsienie ziemi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj