Rząd chce, by na 10 lat przed emeryturą środki z OFE były przenoszone do ZUS. To oznacza, że decyzję podjął za obywateli - mówiła w radiowej Jedynce Małgorzata Rusewicz. Szefowa IGTE uważa, że po rządowych zmianach za kilka lat z 12 Otwartych Funduszy Emerytalnych na rynku pozostanie jedynie kilka. W jej opinii to niedobrze, bo OFE często ratowały emerytury przy kłopotach ZUS.

Rządowymi propozycjami w sprawie OFE zajmie się teraz Sejm. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że nowe przepisy mogą wejść w życie od przyszłego roku.

>>> Czytaj też: Fundusze nadwyrężają Platformę, ale ich los jest przesądzony