Wilkowicz: Droższe warzywa to nie inflacja

Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy
Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy/DGP
Inflacja jeszcze kilka miesięcy temu była najniższa od transformacji z gospodarki centralnie planowanej w rynkową (a w socjalizmie przez wiele lat mieliśmy do czynienia z rekordami wysokości inflacji, a nie jej niżów).

Długo jednak nie cieszyliśmy się – jeśli to w ogóle powód do zadowolenia – wzrostem cen w okolicach zera. Inflacja szybko podskoczyła do ponad procenta i ekonomiści nie spodziewają się, by miała spadać.

Dobrze jednak przyjrzeć się powodom tego wzrostu. Lipcowy wyskok był spowodowany drastycznymi podwyżkami opłat za wywóz nieczystości, jaki zawdzięczamy wejściu w życie ustawy śmieciowej. Z kolei na jesieni inflację pcha do góry żywność – głównie drożejące warzywa i owoce. To z kolei efekt niesprzyjającej w tym roku pogody. Długa zima opóźniła start wschodzenia roślin, zmniejszając potencjalne zbiory. Ostatecznie okazały się one jeszcze niższe przez wakacyjną suszę.

Efekt? Kilkudziesięcioprocentowe w skali roku wzrosty cen wielu warzyw i owoców. Jak widać, drożejące ziemniaki i jabłka w konkretny sposób przekładają się na sytuację makroekonomiczną. Ekonomiści wyliczają, że we wrześniu połowa rocznego wskaźnika inflacji to „efekt żywnościowy”.

Ale skoro połowa inflacji przypada na żywność, to znaczy, że wszystko inne drożeje w sumie o kilka dziesiątych części procentu. Droższe warzywa i owoce z pewnością wiele osób uderzą po kieszeni (a na pewno będą powody, by ponarzekać w kolejkach do warzywniaków), ale stojące praktycznie w miejscu ceny całej reszty koszyka konsumpcji gospodarstw domowych świadczą o tym, że presja inflacyjna to jedna z ostatnich rzeczy, jakich możemy się w tej chwili obawiać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWilkowicz: Droższe warzywa to nie inflacja »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj