Impas budżetowy w USA trwa. Obama nie chce negocjować z Republikanami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 października 2013, 04:30
Kapitol Stanów Zjednoczonych, Waszytngton. Siedziba Kongresu.
Kapitol Stanów Zjednoczonych, Waszytngton. Siedziba Kongresu./ShutterStock
Barack Obama przestrzega przed skutkami niepodniesienia limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych i wzywa republikanów by przestali igrać losami kraju.

O groźnych skutkach potencjalnej niewypłacalności Ameryki mówi szef Banku Światowego. Tymczasem na Wall Street coraz bardziej nerwowo.

W Waszyngtonie trwa polityczny pat. Republikanie, którzy mają większość w Izbie Reprezentantów, chcą odsunięcia w czasie reformy zdrowia i radykalnego ograniczenia wydatków państwa. By to osiągnąć zablokowali część administracji federalnej i grożą, że nie podniosą limitu długu publicznego. Barack Obama odmawia jednak negocjacji z republikanami. "Jeśli Kongres nie podniesie limitu zadłużenia to Ameryka nie będzie mogła się wywiązać ze wszystkich zobowiązań finansowych po raz pierwszy od 225 lat" - mówi amerykański prezydent. 

Potencjalna niewypłacalność Stanów Zjednoczonych może mieć poważne, negatywne konsekwencje dla globalnej gospodarki. Według szefa Banku Światowego Jim Yong Kima, skutki potencjalnego kryzysu w dużym stopniu odczują mieszkańcy biednych krajów. Amerykańscy inwestorzy do tej pory nie wierzyli, że Kongres odważy się nie podnieść limitu zadłużenia państwa. Groźba taka staje się jednak realna co wczoraj spowodowało spadek Dow Jones o ponad 150 punktów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj