Polacy oszczędzaliby na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), gdyby zgromadzone na nich pieniądze były zwolnione z podatku dochodowego – wynika z badania, jakie na zlecenie Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami przeprowadziło CBOS.
IKZE służą do samodzielnego oszczędzania na emeryturę. Wpłaty na konto można odliczać od podstawy opodatkowania, a zgromadzone oszczędności są zwolnione z podatku od zysków kapitałowych (podatku Belki), ale przy wypłacie trzeba będzie od nich uiścić podatek dochodowy. Ankietowanym zadano pytanie, czy byliby skłonni oszczędzać na IKZE przy obecnych zasadach (wg których oszczędności będą objęte 18-proc. i 32-proc. podatkiem), czy bardziej skłaniałoby ich objęcie środków zryczałtowanym, 10-proc. podatkiem, czy też całkowite zwolnienie z opodatkowania. Twierdzącej odpowiedzi w pierwszym przypadku udzieliło tylko 23 proc. badanych, w drugim – 35 proc., a w trzecim – 52 proc. Całkowite zwolnienie z podatku nie skłoniłoby do skorzystania z IKZE tylko co czwartego ankietowanego. Natomiast konieczność płacenia podatków według obecnych stawek skutecznie zniechęca do IKZE 54 proc. uczestników badania.
Zdaniem Marcina Dyla, prezesa IZFiA, propozycja ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza, by w miejsce obecnego opodatkowania oszczędności zgromadzonych na IKZE na ogólnych zasadach wprowadzić zryczałtowaną stawkę 10 proc., jest dobrym, ale stanowczo niewystarczającym pomysłem. – Jeśli naprawdę chcemy skłonić społeczeństwo do indywidualnego oszczędzania na własną emeryturę, trzeba pójść dalej i całkowicie znieść opodatkowanie tych inwestycji – uważa szef izby.
Badanie przeprowadzono 7–14 listopada metodą wywiadów bezpośrednich na losowej, reprezentatywnej próbie 990 dorosłych mieszkańców Polski.