Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie doręczania przesyłek sądowych przez PGP

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 stycznia 2014, 15:10
Dostawa przesyłki
Dostawa przesyłki/ShutterStock
Z informacji IAR wynika, że krakowska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przetargu na obsługę pocztową polskich sądów i prokuratur. Przetarg wygrała wcześniej Polska Grupa Pocztowa.

Polska Grupa Pocztowa za swoje usługi zażądała o kilkadziesiąt milionów złotych mniej niż Poczta Polska.

Polska Grupa Pocztowa, przystępując do przetargu, podała nierzetelne informacje, że posiada wystarczającą liczbę placówek - napisała w doniesieniu Poczta Polska.

Postępowanie będzie dotyczyło oświadczenia w tej sprawie, złożonego przez Polska Grupę Pocztową - mówi prokurator Bogusława Marcinkowska.- Chodzi o wymogi, które były stawiane przez zamawiającego, czyli przez Centrum Zakupów dla Sądownictwa. A przede wszystkim dotyczące przejmowania i doręczania przesyłek - mówi prokurator Bogusława Marcinkowska.

Polska Grupa Pocztowa wygrała przetarg na obsługę sądów i prokuratur z oświadczeniem, że od pierwszego stycznia będzie posiadać placówkę w każdej gminie. - Wystarczyło zgłosić oświadczenie, że ktoś te warunki spełnia. W zawiadomieniu, które zostało skierowane do prokuratury przez Pocztę Polską, zarzucono Polskiej Grupie Pocztowej złożenie nierzetelnego oświadczenia - mówi IAR prokurator Marcinkowska.

Polska Grupa Pocztowa wygrała przetarg, dysponując zaledwie 180 placówkami własnymi. Warunkiem przystąpienia do przetargu było posiadanie co najmniej jednego punktu w każdej gminie. W artykule kodeksu karnego, na który w zawiadomieniu powołuje się Poczta Polska, mowa jest o karze pięciu lat pozbawienia wolności.

Od stycznia to już nie Poczta Polska zajmuje się listami, a Polska Grupa Pocztowa wspólnie z InPostem i Ruchem. Niestety im więcej czasu upływa, tym więcej skarg i zarzutów się pojawia. Dotyczą one nie tylko punktów, w których listy czy paczki trzeba odbierać, ale także niedostarczania korespondencji. 

>>> Czytaj też: PGP kontratakuje: chce, żeby UKE skontrolowało Pocztę Polską

"To stara sprawa, w dodatku została wnikliwie zbadana przez Centrum Zakupów dla Sądownictwa oraz KIO. Tego typu zarzuty Poczty Polskiej to całkowita desperacja. Zawiadomienie Poczty Polskiej było wynikiem błędnego odczytała SIWZ i nie zauważenia wyjaśnień CZdS. Zarówno CZdS jak i KIO w wyroku potwierdzili, że zgodnie z SIWZ możliwym było posługiwanie się placówkami innego operatora niż PGP, oraz takimi które dopiero będą otwarte w przyszłości (w czasie wykonywania umowy, a nie w czasie składania ofert). Oświadczenie PGP zostało złożone zgodnie z prawdą i prawem" - napisał w komentarzu zawiadomienia przez Pocztę Polską Leszek Żebrowski, prezes zarządu Polskiej Grupy Pocztowej SA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj