Forsal logo

Rogalski: Po odczytach z Europy

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Według opublikowanych dzisiaj rano wstępnych danych nt. wzrostu PKB w IV kwartale, Francja odnotowała dynamikę na poziomie 0,3 proc. kw/kw, a Niemcy 0,4 proc. kw/kw.

W obu przypadkach są to dane lepsze od oczekiwań, chociaż nie bardzo dobre. Dlatego też reakcja w postaci wzrostu euro była widoczna, ale nie ma pewności, czy inwestorom uda się „pociągnąć ten wątek” do końca dnia. Zwłaszcza, że już pozytywnej niespodzianki nie było chociażby w przypadku Włoch. Tym samym publikowane o godz. 11:00 dane dla całej strefy euro były tylko nieznacznie lepsze od prognoz i wyniosły odpowiednio 0,3 proc. kw/kw i 0,5 proc. r/r. Niemniej zwolennikom zwyżek EUR/USD w sukurs mogą przyjść popołudniowe dane z USA. Kluczowa będzie tutaj styczniowa produkcja przemysłowa, która szacowana jest na poziomie 0,3 proc. m/m przy wykorzystaniu mocy produkcyjnych na poziomie 79,3 proc. Istnieje ryzyko, że także w tym przypadku swoje piętno odciśnie słaba seria, którą tłumaczy się trudnymi warunkami pogodowymi w ostatnich tygodniach.

Koszykowy wykres BOSSA USD wygląda coraz słabiej. Presja spadkowa jest coraz wyraźniejsza – to może dyktować przebieg handlu w przyszłym tygodniu. Zwłaszcza, że czekają nas kolejne odczyty danych makro z USA (wpływ na nastroje może mieć wtorkowy indeks New York FED Mfg. za luty), a zagadką może okazać się interpretacja przez rynek zapisków z ostatniego posiedzenia FED z udziałem Bena Bernanke. Dlaczego? Bo w obecnej sytuacji (ostrej zimy) inwestorzy będą doszukiwać się każdych sygnałów mogących sugerować pewne zastopowanie redukcji programu QE3 (chociaż większość członków FED dawała ostatnio do zrozumienia, że to mało realne!).

W ujęciu tygodniowym BOSSA USD widać, że zmierzamy w stronę wsparcia na 67,95 pkt. w najbliższych dniach. Dopiero z tych okolic można będzie się spodziewać próby wykreowania korekty. Niemniej szerszy tygodniowy kontekst sugeruje jednak, że właśnie rozpoczęliśmy dłuższy impuls spadkowy na dolarze – tym samym w ciągu 2-3 tygodni możliwy byłby spadek do minimów z końca października ub.r. w rejonie 67,10 pkt.

Z kolei na EUR/USD przetestowaliśmy dzisiaj rano strefę oporu 1,3700-1,3710, która została nawet minimalnie naruszona (1,3713). Duża istotność tego rejonu doprowadziła do korekty, która może wydłużyć się do 1,3645-55 (okolice silnych wsparć) w ciągu najbliższych godzin. Jeżeli dane z USA (godz. 15:15 produkcja przemysłowa i godz. 15:55 nastroje konsumenckie Uniw. Michigan) będą słabe, to do wieczora przetestujemy okolice styczniowego szczytu na 1,3738

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski

Karierę rozpoczynał w Gazecie Giełdy Parkiet. Od kilkunastu lat związany jest rynkiem jako główny analityk dużych instytucji finansowych, w tym domów maklerskich, specjalizujących się w rynku walutowym.

Obecnie Marek Rogalski znajduje się w czołówce najczęściej cytowanych komentatorów w Polsce. Kilkakrotnie wskazywany był jako najtrafniej prognozujący analityk. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBędzie porozumienie handlowe USA-Chiny? Rozmowy pod presją [OPINIA] »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj