Dramatyczny stan ukraińskiej gospodarki. Kijów walczy o uniknięcie bankructwa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 marca 2014, 10:44
Ukraina jest na skraju bankructwa, ale rząd do tego nie dopuści - zapewniał w ukraińskim parlamencie premier Arsenij Jaceniuk, który zapowiada radykalne reformy.

Występując w Radzie Najwyższej, Arsenij Jaceniuk podkreślił, że w budżecie brakuje faktycznie niemal 300 miliardów hrywien, czyli 100 miliardów złotych. Premier przewiduje, że w tym roku PKB spadnie o 3 proc., a inflacja może sięgnąć nawet 14 proc.

Jeżeli nie zostaną przeprowadzone odpowiednie reformy, wśród nich zmniejszenie liczby urzędników, zamrożenie pensji minimalnej, podwyższenie taryf na gaz i ciepło, Ukrainie grozi bankructwo i spadek PKB o 10 proc. "Naszym celem są realne reformy. I niech nikt nie mówi, że są to żądania MFW, to są żądania czasu! Musimy to zrobić, aby uniknąć bankructwa kraju" - mówił. 

>>> Czytaj więcej: Świat zrzuca się na Ukrainę. MFW pożyczy nawet 18 mld dol.

Arsenij Jaceniuk podkreślił, że w tej sytuacji, Ukrainie potrzebna jest międzynarodowa pomoc, która może sięgać razem niemal 14 miliardów dolarów. Wśród tych pieniędzy są środki międzynarodowych instytucji oraz poszczególnych państw, na przykład, Polski, Japonii, czy Kanady. Warunkiem otrzymania pomocy są jednak reformy, które pozwolą na poprawienie sytuacji gospodarczej Ukrainy w 2015 roku, w znaczny sposób. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj