Jak czytamy w gazecie, według mediany prognoz dwunastu ekspertów, za miesiąc za euro trzeba będzie zapłacić 4,20 zł, za dolara 3,19 zł, a za franka szwajcarskiego 3,48 zł.

Dorota Strauch z Raiffeisen Banku nie spodziewa się, by złoty odreagował sierpniowe osłabienie dopóki konflikt na Ukrainie się nasila. Jej zdaniem, jest to główny czynnik ryzyka dla naszej waluty, którego efekt bardzo trudno szacować.

Z kolei Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego zwraca uwagę, że eskalacja konfliktu rosyjsko-ukraińskiego prawdopodobnie skłoni Zachód do nałożenia na Rosję kolejnych sankcji, a ta w takiej sytuacji nie pozostanie dłużna.

Nastrojom na rynku nie sprzyjają też kiepskie dane makro napływające z polskiej gospodarki. Indeks PMI dla polskiego przemysłu spadł w sierpniu do 49 punktów. To najniższy poziom od maja 2013 r. Czytaj więcej tutaj.