Zatrudnieni pracują ponad dopuszczalne normy czasu - wynika z raportu Państwowej Inspekcji Pracy.

Jak mówi IAR rzeczniczka Inspekcji Danuta Rutkowska, niektórzy pracownicy w skontrolowanych firmach mieli nawet ponad 800 godzin nadliczbowych przy limicie ustalonym na 384 godziny.

Nie lepsze są wyniki kontroli przeprowadzonych w tym roku. Ujawniły przypadki rażących naruszeń. W jednym z zakładów zatrudnieni wykonywali pracę nawet przez 35 godzin bez jakiejkolwiek przerwy. W innym pracowali przez siedem kolejnych dni.

Kontrole wykazały też, iż wciąż nieprzestrzegane są normy czasu pracy w stosunku do kierowców, co jest ogromnie niebezpieczne nie tylko dla samego pracownika, ale też innych uczestników ruchu drogowego czy przewożonych ludzi. Najczęściej przekraczane są normy czasu jazdy. Nie zapewnia się też kierowcom dobowego odpoczynku. Sami kierowcy sygnalizują w skargach przekazywanych Inspekcji, że na polecenie pracodawców używają w czasie jazdy niedozwolonych urządzeń, które zakłócają prace tachografu.

Inspektorzy sprawdzili też, jak przestrzegane są przepisy o czasie pracy w służbie zdrowia i placówkach handlowych. Tam również stwierdzili wiele nieprawidłowości, z wyjątkiem sklepów wielkopowierzchniowych, gdzie naruszenia zdarzają się niezwykle rzadko.

>>> Czytaj też: „Polski złoty wiek” to propaganda sukcesu? Fakty mówią co innego