Korupcja w Metrze Warszawskim? Prokuratura przedłuża śledztwo w sprawie producenta Pendolino

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 września 2014, 13:15
Warszawa, stacja metra Plac Wilsona. Fot. Shutterstock
Stacja metra Plac Wilsona/ShutterStock
Co najmniej do lutego 2015 r. potrwa prokuratorskie śledztwo w sprawie afery korupcyjnej, do której miało dojść w czasie przetargu na 108 wagonów I linii metra dla spółki Metro Warszawskie dostarczonych przez francuski koncern Alstom. Zarzuty usłyszało już 5 osób, w tym były wiceprezydent Warszawy.

Śledztwo w sprawie afery korupcyjnej z udziałem Metra Warszawskiego i francuskiego producenta pociągów toczy się od 2008 roku. W 2009 roku polska prokuratura nawiązała współpracę z szwajcarskimi organami śledczymi w celu wyjaśnienia wszystkich wątków związanych z feralnym przetargiem. Kilka dni temu Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu poinformowała natomiast, że toczące się śledztwo zostanie przedłużone co najmniej do końca lutego 2015 roku ze względu na jego wielowątkowość i międzynarodowy charakter.

>>> Czytaj też: Optymalizacja podatkowa: Oszustwo czy kreatywny sposób na oszczędności?

Milionowy przetarg, milionowe łapówki?

W 1998 roku spółka Metro Warszawskie złożyła zamówienie na dostarczenie przez firmę Alstom Konstal SA. 108 wagonów I linii metra. Z kolei w latach 2000-2001 francuski Alstom wygrał przetargi na dwie dostawy tramwajów dla spółki Tramwaje Warszawskie.

W wyniku toczącego się od 2008 roku śledztwa prokuratorskiego zarzuty korupcyjne przedstawiono już pięciu osobom m.in. byłemu dyrektorowi Metra Warszawskiego Bogdanowi Z. oraz byłemu wiceprezydentowi Warszawy Jackowi Z., który miał przyjąć od pracownika Alstomu łapówkę w wysokości 400 tys. funtów za doprowadzenie do podpisania korzystnego kontraktu.

>>> Czytaj też: Unijne granty na motoryzację. Japońskie auta będą tańsze

Zarzuty korupcyjne w kilku krajach

Śledztwo dotyczące korupcji w Alstomie toczy się równolegle w kilku krajach m.in. w Wielkiej Brytanii, gdzie główny prokurator ds. oszustw oskarżył brytyjską spółkę zależną Alstom Network UK o sześć przypadków korupcji. Zarzuty dotyczą przetargów realizowanych przez francuski koncern w Indiach, Tunezji i Polsce. W sumie w ciągu sześciu lat Alstom miał zapłacić w tych krajach ok. 8,5 mln dolarów łapówek, aby zdobyć korzystne kontrakty.

Oskarżenia o korupcję i prokuratorskie zarzuty nie przeszkodziły jednak Alstomowi w podpisaniu kontraktu na dostarczenie superszybkich pociągów Pendolino dla Polskich Kolei Państwowych. Według najnowszych planów pociągi wyjadą na tory w grudniu br. Wartość umowy z francuskim koncernem opiewa na 655 mln euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: transport
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj