Spadek obrotów handlu zagranicznego, dewaluacja rubla, odpływ kapitału, dalszy spadek inwestycji i zmniejszenie konsumpcji krajowej - to tylko pierwsze skutki sankcji gospodarczych nałożonych na Moskwę. Rosyjscy eksperci nie mają wątpliwości - kraj czekają co najmniej dwa lata recesji.

Ze specjalnego raportu rosyjskich ekonomistów, do którego dotarł dziennik "Rzeczpospolita", wynika, że sankcje nałożone przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone będą mieć długofalowy negatywny wpływ na rosyjską gospodarkę oraz poziom wzrostu PKB.

- Stagnacja to przez dwa najbliższe lata najbardziej optymistyczny scenariusz, i to możliwy tylko wtedy, gdy sankcje Zachodu zostaną zdjęte w pierwszej połowie 2015 r. To warunek niezbędny by przywrócić kontakt z gospodarką światową, ale niewystarczający do wzrostu: potrzebne są reformy - pisze autorka raportu Natalia Akindionowa z Centrum rozwoju WEB.

Eksperci prognozują, że sankcje mogą doprowadzić do spadku PKB Rosji o 1,6 proc w 2015 roku oraz kolejne 0,3 proc. w 2016 roku. Recesje jeszcze bardziej pogłębić może dalszy spadek cen ropy na światowych rynkach. W tym wypadku spadek PKB wyniesie odpowiednio - 2,1 proc. oraz 1,4 proc.

Negatywny wpływ na gospodarkę gospodarkę będzie mieć również rosyjskie embargo na żywność z Unii Europejskiej, a w tym z Polski. - Nie jesteśmy w stanie wypełnić braków naszą produkcją - zwraca uwagę Natalia Wołczkowa z pozarządowego Związku Niezależnych Centrów Rozwoju Gospodarczego (ANCEA).

>>> Czytaj więcej w dzienniku "Rzeczpospolita"