Forsal logo

Ceny ropy mocno w górę. W tle ataki na obiekty energetyczne na Bliskim Wschodzie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 marca 2026, 08:18
Ceny ropy mocno w górę. W tle ataki na obiekty energetyczne na Bliskim Wschodzie
Ceny ropy mocno w górę. W tle ataki na obiekty energetyczne na Bliskim Wschodzie/Shutterstock
Ceny ropy naftowej są w czwartek na bardzo wysokich poziomach. To skutek niedawnych ataków na niektóre z najważniejszych obiektów energetycznych na Bliskim Wschodzie, co wzbudza obawy inwestorów o bardzo poważne skutki trwającego prawie 3 tygodnie konfliktu pomiędzy USA i Izraelem a Iranem - informują maklerzy.

Ceny ostro idą w górę

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 97,39 USD - wyżej o 1,11 proc.

Brent na ICE na V jest wyceniana po 113,10 USD za baryłkę, w górę o 5,33 USD.

To skutek niedawnych ataków na niektóre z najważniejszych obiektów energetycznych na Bliskim Wschodzie, co wzbudza obawy inwestorów o bardzo poważne skutki trwającego prawie 3 tygodnie konfliktu pomiędzy USA i Izraelem a Iranem.

W środę w wyniku irańskiego ataku na najważniejszą instalację gazową Kataru - Ras Laffan - wybuchł pożar.

Władze katarskie powiadomiły, że pożar spowodował "znaczne" szkody.

Ważne obiekty LNG pod ostrzałem

Obiekt, należący do QatarEnergy, dostarcza około jednej piątej globalnego zaopatrzenia w skroplony gaz ziemny (LNG).

W 2025 roku QatarEnergy wyeksportował 80,97 mln ton LNG.

Z kolei prezydent USA Donald Trump zapewnił w środę wieczorem, że nie wiedział o izraelskim ataku na irańskie złoże gazowe South Pars. Zapowiedział jednocześnie, że jeśli Iran jeszcze raz uderzy w katarskie obiekty LNG, to USA wysadzą w powietrze całe złoże South Pars.

"Izrael, rozzłoszczony tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, agresywnie uderzył w duży obiekt znany jako złoże gazowe South Pars w Iranie. Została zaatakowana stosunkowo niewielka część całości. Stany Zjednoczone nie wiedziały nic o tym konkretnym ataku i Katar w żaden sposób ani w żadnej formie nie był w to zaangażowany, ani nie miał pojęcia, że do tego dojdzie" - napisał Donald Trump w serwisie Truth Social.

Iran zaatakował instalacje LNG Kataru

"Niestety Iran nie wiedział ani o tym, ani o żadnych innych istotnych faktach dotyczących ataku na South Pars i w sposób nieuzasadniony i niesprawiedliwy zaatakował część obiektu gazowego LNG Kataru. IZRAEL NIE PRZEPROWADZI WIĘCEJ ATAKÓW na to niezwykle ważne i cenne złoże South Pars, chyba że Iran nierozsądnie zdecyduje, by zaatakować bardzo niewinny w tym przypadku Katar. W takim przypadku USA, za pomocą i zgodą Izraela albo bez, wysadzą w powietrze całość South Pars z taką siłą i mocą, jakich Iran nigdy wcześniej nie widział" - dodał.

Trump ostrzega

„Nie chcę autoryzować tego poziomu przemocy i zniszczenia ze względu na długoterminowe skutki dla przyszłości Iranu, ale jeśli LNG Kataru zostanie ponownie zaatakowane, nie zawaham się. Dziękuję za uwagę. Prezydent DONALD J. TRUMP” - zakończył wpis.

Wcześniej tego dnia przedstawiciele władz amerykańskich powiedzieli, że Donald Trump wydał zgodę na środowy izraelski atak na South Pars, ale nie chce więcej uderzeń na obiekty energetyczne w Iranie.

"Prezydent uważa, że Iran odebrał ten sygnał i obecnie jest przeciwny atakom na irańską infrastrukturę energetyczną" - przekazały źródła.

W głównym irańskim zakładzie gazowym, położonym w Bandar Kangan nad Zatoką Perską, doszło w środę do pożaru w wyniku ataku.

Irańska telewizja przekazała, że część zakładów została trafiona pociskami USA i Izraela.

Izraelskie media donosiły natomiast, że atak na South Pars został przeprowadzony przez Izrael za zgodą Stanów Zjednoczonych.

South Pars/North Dome to największe znane złoże gazu na świecie, dzielone przez Iran z Katarem. Dostarcza ono około 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.

Co dalej z ceną ropy?

"Rynek wciąż nie docenia i chyba nie w pełni wycenia ryzyko związane z tym, jak szybko sytuacja przeradza się w bezpośrednie uderzenia w szerszą infrastrukturę energetyczną w Zatoce Perskiej" - powiedział Haris Khurshidm dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP.

"Jest ryzyko, że 120 USD za baryłkę ropy to nie będzie pułap cen, a punkt wyjścia" - ostrzegł.

"Wzrost notowań ropy Brent do 140-160 USD za baryłkę wcale nie będzie szaleństwem" - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCPK dostało zielone światło. Ważna decyzja dla kolei Warszawa-Łódź »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj