Nierówności w Chinach to nic groźnego. "Ktoś musi wzbogacić się pierwszy"

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 października 2014, 04:20
Powodów możliwych napięć społecznych w Chinach upatruje się w przepaści między bogatymi miastami a biednymi wsiami. Chiński badacz Xie Yu z Pekinu uważa, że niepokoje jednak nie grożą. Przypomina słynną wypowiedź Deng Xiaopinga, że aby wszyscy mogli się wzbogacić, ktoś musi wzbogacić się pierwszy.

Powodów możliwych napięć społecznych w Chinach upatruje się w nierównościach majątkowych i w przepaści między bogatymi miastami a biednymi wsiami. Xie Yu, dyrektor Instytutu Badawczego Uniwersytetu w Pekinie, uważa, że niepokoje jednak Państwu Środka nie grożą.

Z najnowszego raportu na temat nierówności w Chinach opracowanego przez Instytut Badawczy Uniwersytetu w Pekinie wynika, że  wskaźnik nierówności społecznej (tzw. współczynnik Giniego) wyrażający liczbowo rozkład dóbr i nierównomierny rozkład dochodów między gospodarstwami domowymi wzrósł z 0,45 w roku 1995 do 0,73 w roku 2013 (im wyższa wartość, tym większe nierówności). Socjolog Xie Yu , dyrektor tego think tanku, uważa, że choć rozwarstwienie w Chinach jest stosunkowo duże, nie przekroczyło poziomu, który mógłby doprowadzić do społecznego oburzenia, przed czym ostrzega wielu badaczy Chin. 

Na pytanie o „linię ostrzegawczą”, którą miał przekroczyć współczynnik Giniego w Chinach, odpowiada: – Tzw. linia ostrzegawcza nie istnieje. Społeczeństwo jest tolerancyjne wobec nierówności majątkowych, o ile majątek został zdobyty w legalny sposób. Na to trzeba kłaść główny nacisk: na zasadność i legalność sposobu, w jaki zgromadzony został majątek. Przypomnę słynną wypowiedź Deng Xiaopinga, że aby wszyscy mogli się wzbogacić, ktoś musi wzbogacić się pierwszy. To oznacza przyzwolenie na bogacenie się innych, o ile ja sam także mogę się wzbogacić. Z drugiej strony w Chinach ludzie pozbawieni majątku i nieobjęci siecią zabezpieczeń społecznych mają więcej powodów do niepokoju niż w krajach, w których opieka zdrowotna czy emerytura są gwarantowane.

>>> Czytaj też: Chiny największą gospodarką na świecie. USA pokonaneChiny największą gospodarką na świecie. USA pokonane

Tolerancja dla bogatszych

Już w 2010 r., w artykule „Zrozumieć chińskie nierówności”, Xie Yu twierdził, że jest mało prawdopodobne, aby nierówności doprowadziły do destabilizacji politycznej i społecznej. Po pierwsze dlatego, mają one w Chinach głównie charakter grupowy i nie są odnoszone do jednostek. To oznacza, że urazy związane z nierównościami są zmiękczone przez poczucie przynależności do grupy. Drugi powód jest ideologiczny. Tradycyjna kultura tego kraju jest stosunkowo tolerancyjna wobec nierówności.

Według eksperta specyfiką chińskiego rozwarstwienia są dość wysokie nierówności dochodowe i jeszcze większe nierówności majątkowe. W USA współczynnik nierówności dochodów jest niższy niż w Chinach, ale nierówności pod względem posiadanego majątku – wyższe.  To dlatego, że Stany Zjednoczone mają dojrzałą gospodarkę rynkową, gdzie bogactwo jest gromadzone powoli, dzięki dochodom i inwestycjom. W Chinach natomiast wiele osób ma przyznane im przez rząd własne domy. Ich wartość wzrosła, więc właściciele się wzbogacili.

– Oznacza to, że bogactwo w Chinach jest związane z dochodami w mniejszym stopniu niż w USA. To tłumaczy również, dlaczego niektórzy bogaci Chińczycy wcale bogatymi się nie czują: ich własność to posiadana nieruchomość, ale ich dochody nie są na tyle wysokie, by mogli kupić taki dom – tłumaczy Xie Yu.

>>> Czytaj też: Stany Zjednoczone chcą zlikwidować ruch bezwizowy. Ucierpi na tym również Polska

>>> Czytaj całość artykułu na stronie Obserwatora Finansowego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj