Na rynku eurodolara wtorkowa dzienna fala wzrostowa została wczoraj utrzymana. W trakcji na protokół Fed kurs EURUSD wyznaczył nowe tygodniowe maksimum na 1,2599. Złoty wyhamował ostatnie wzrosty. Dziś w centrum uwagi produkcja przemysłowa.

Na rynku eurodolara wtorkowa dzienna fala wzrostowa została wczoraj utrzymana. Kurs EURUSD od pierwszych godzin środowego handlu dalej rósł, podczas sesji amerykańskiej wyznaczając nowe tygodniowe maksimum na 1,2599.

Wczoraj w centrum uwagi inwestorów znajdowała się przede wszystkim wieczorna publikacja protokołu z październikowego posiedzenia FOMC. Wszyscy zastanawiamy się bowiem, kiedy amerykański bank centralny zacznie zaostrzać swoją politykę monetarną. W grudniu minie dokładnie rok od rozpoczęcia przez Fed wygaszania programu QE i dwa miesiące od wylądowania helikoptera sypiącego dolarami, wprawionego w ruch przez Bena Bernanke. Niektórzy ekonomiści zastanawiają się nawet, czy w przyszłym miesiącu z komunikatu po spotkaniu amerykańskiej Rezerwy Federalnej nie zniknie już fraza "considerable time", która określa termin pomiędzy całkowitym wygaszeniem programu QE3, a pierwszą podwyżką stóp procentowych. Gdyby tak się stało w połowie przyszłego roku koszt pieniądza w USA mógłby zacząć rosnąć. Jednakże taka teza wciąż stoi pod znakiem zapytania.

Z opublikowanego w środę protokołu wynika bowiem, że pomimo utrzymującej się wiary członków FOMC w odbicie w USA, większość z nich uważa że bank powinien ostrożnie podchodzić do rzeczywistości. Wciąż bowiem otwartym pytaniem pozostaje wpływ słabszych danych zewnętrznych i jesiennych zawirowań na rynkach finansowych na amerykańską gospodarkę. Ponadto większość członków Fed uważa, że bank musi zachować wzmożoną czujność na wypadek dalszego obniżenia się oczekiwań inflacyjnych. Obecnie bowiem spowolnienie inflacji stanowi jeden z głównych powodów do niepokoju dla największych banków centralnych praktycznie na całym świecie. Następne posiedzenie FOMC zaplanowane jest na 16-17 grudnia 2014 roku. Wówczas też zostaną opublikowane najnowsze projekcje makroekonomiczne i stóp procentowych oraz odbędzie się konferencja prasowa z udziałem szefowej Fed, Janet Yellen.

W oczekiwaniu na "minutes" inwestorzy poznali kolejne dane zza oceanu. W środę opublikowane zostały raporty z rynku mieszkaniowego. Jak podano liczba nowych inwestycji budowlanych w USA spadła w październiku o 2,8% m/m. W ubiegłym miesiącu rozpoczęto 1,009 miliona nowych inwestycji budowlanych wobec 1,038 miliona po korekcie we wrześniu. Analitycy prognozowali, że rozpoczęto 1,025. Z kolei liczba pozwoleń na budowę wzrosła w październiku o 4,8% wobec września do 1,080 miliona. Dane rozczarowały i znalazły odzwierciedlenie w rosnących notowania eurodolara.

Tymczasem, dość jastrzębio odebrany został protokół z ostatniego (5-6 listopada) posiedzenia Banku Anglii, które zakończyło się decyzją o niezmienianiu podstawowych parametrów polityki pieniężnej. I tym razem za podwyżką stóp opowiedziało się dwóch członków Komitetu, co nie zaskoczyło. Jednak z protokołu można było dodatkowo wyczytać, że poprawa na rynku pracy już niedługo zaowocuje pojawieniem się presji płacowej, maleje ryzyko spowolnienia gospodarczego, a oczekiwania inflacyjne już nie będą spadać. W reakcji na publikację "minutes" BoE funt umocnił się do większości walut, na parze GBPUSD przełamując opór na 1,57. Gdyby nie wciąż wysokie ryzyko związane ze strefą euro (wpływem jej gospodarki na brytyjską) przed funtem otwierałaby się perspektywa silniejszego umocnienia.

W kraju złoty wyhamował wzrosty będące reakcją rynku na zaskakująco mocną dynamikę PKB za 3q14 utrzymując jednak notowania na parze z euro w okolicach 4,212 zaś z dolarem poniżej 3,36 przez większą część dnia. Zgodnie z oczekiwaniami ograniczony wpływ na notowania naszej waluty miały wczorajsze publikacje płynące z krajowego rynku pracy, choć potwierdzające stabilizację w tym sektorze gospodarki.

GUS podał, że zatrudnienie w przedsiębiorstwach wzrosło w październiku o 0,8% r/r (w skali oczekiwanej przez rynek), wyższa od szacowanej okazała się zaś dynamika wzrostu wynagrodzeń (3,8% wobec prognozy na poziomie 3,3% i 3,4% we wrześniu). Takie wyniki wspierają wzrost konsumpcji prywatnej (przy październikowej deflacji na poziomie 0,6% r/r istotnie wzrosła realna dynamika funduszu wynagrodzeń), co powinno być widoczne w raportach o sprzedaży detalicznej. Środowe dane wydają się neutralne dla grudniowej decyzji RPP, a jeśli szukać na siłę ich wpływu to raczej przemawiają przeciwko dalszemu luzowaniu polityki monetarnej. Znacznie ważniejsze dla Rady będą natomiast dzisiejsze publikacje dot. sektora przemysłowego. Obok danych o PMI i PKB produkcja przemysłowa była bowiem wymieniana przez członkinię RPP Elżbietę Chojnę-Duch jako dana, która może być istotna dla oceny sytuacji dot. polityki stóp procentowych.

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.