Rogalski: Czy należy znów obawiać się Grecji

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Czy typowany na nowego prezydenta Stavros Dimas, były unijny komisarz, zdoła uzyskać wystarczające poparcie w tamtejszym parlamencie?

W pierwszym głosowaniu za było zaledwie 160 posłów, podczas kiedy wymagana większość wynosiła 200. Druga tura odbędzie się jutro i wynik może być podobny, chociaż warto będzie zerkać na skalę poparcia. Bo już podczas trzeciego, końcowego podejścia, jakie zaplanowano na 29 grudnia, wystarczająca większość wyniesie zaledwie 180. Premier Antonis Samaras, który zadecydował ponad dwa tygodnie temu, że głosowania odbędą się jeszcze w grudniu (pierwotnym terminem był marzec) w ostatnich dniach robi wiele, aby przekonać posłów opozycji. Czy wie co robi? Na razie arytmetyka mu nie sprzyja. Pytanie jednak, kto jeszcze poza koalicją rządową obawia się wygranej skrajnie lewicowej Syrizy w przyspieszonych wyborach parlamentarnych (ostatnie sondaże pokazują, że byłaby ona blisko uzyskania samodzielnej większości). Stąd też być może strach ma tylko wielkie oczy, a premier Samaras dobrze wie co robi?

Mimo, że dzisiejsza prasa przypomina o greckich problemach, to rynek zachowuje się względnie spokojnie. Nerwowości nie ma też na greckim długu, chociaż rentowności obligacji pozostają na wysokich poziomach. Rynek zdaje się być cierpliwy i nie zakładać skrajnego scenariusza.

Dzisiejszy kalendarz wydarzeń makro jest ubogi – uwagę zwrócą jedynie dane nt. sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA, które poznamy o godz. 16:00. Więcej publikacji pojawi się jutro – zwłaszcza z USA, a potem rynek przejdzie już w świąteczny tryb „stand-by”…

W przypadku EUR/USD w nocy z niedzieli na poniedziałek ustanowiliśmy nowe minima (1,2219) za sprawą kolejnych wypowiedzi członków Europejskiego Banku Centralnego zwiększających prawdopodobieństwo wprowadzenia programu QE już na styczniowym posiedzeniu (Luc Coene, Vitor Constancio). Warto jednak zaznaczyć, iż poza tematyką QE i sprawami Grecji, oraz szacunkowymi danymi nt. grudniowej inflacji HICP w Hiszpanii 30 grudnia, rynek nie otrzyma istotnych publikacji aż do końca roku. To paradoksalnie może sprzyjać potencjalnemu odbiciu, zwłaszcza, że rejon od którego odbiliśmy się w nocy oparty jest o ponad 4 letnią linię trendu (od dołka z 2010 r.). W przypadku realizacji w/w scenariusza w kolejnych dniach silnym oporem będzie już rejon 1,2357 (dawne minima z listopada).



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Czy należy znów obawiać się Grecji »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj