Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że do osiągnięcia sukcesu w życiu zawodowym i osobistym potrzeba nie tylko inteligencji racjonalnej (IQ), ale też inteligencji emocjonalnej (EQ).

Pojęcie inteligencji emocjonalnej powstało niedawno, ok. 1990 roku. Jej twórcami są Peter Salovey i Jack Meyer. Swoją zawrotną karierę zawdzięcza nadziejom z nią związanym – między innymi roli w przewidywaniu sukcesów zawodowych młodych pracowników oraz eliminacji zaburzeń emocjonalno-społecznych. Inteligencja emocjonalna została wprowadzona do psychologii za sprawą Davida Golemana. Zauważył on, że nie zawsze wybitne wyniki w nauce i zasadniczo wysoki poziom inteligencji racjonalnej (Intelligence Quotient w skrócie IQ), odzwierciedlają sukcesy w pracy i życiu. IQ pomaga głównie w rozwiązywaniu praktycznych problemów.

Goleman wysnuł swoje wnioski na podstawie badań prowadzonych na studentach z Uniwersytetu Harvarda. Znany uczony posunął się nawet do stwierdzenia, że to EQ wraz z inteligencją praktyczną i kreatywną będzie siłą napędową XXI wieku i to od niej zależy szczęście i sukcesy zawodowe człowieka. Nic dziwnego więc, że zainteresował się nią świat wielkich korporacji.

Zdaniem Golemana w skład inteligencji emocjonalnej wchodzi 5 podstawowych kompetencji emocjonalnych i społecznych:

  • samoświadomość - obiektywne ocenianie własnej osoby, wiedza o swoich stanach wewnętrznych, preferencjach, możliwościach i ocenach intuicyjnych, poprawna samoocena, wiara w siebie
  • samoregulacja - panowanie nad odczuciami wewnętrznymi, impulsami i możliwościami, czyli samokontrola, zdolność kierowania emocjami, utrzymywanie norm najważniejszych wartości, sumienność, elastyczność w dostosowywaniu się do zmian
  • motywacja - skłonności prowadzące do nowych celów lub ułatwiające ich osiągnięcie, czyli dążenie do osiągnięć, zaangażowanie, inicjatywa, optymizm, podporządkowanie emocji obranym celom,
  • empatia - uświadamianie sobie uczuć, potrzeb i niepokojów innych osób, czyli rozumienie innych, doskonalenie innych, nastawienie usługowe, świadomość polityczna, zdolność do wczuwania się w uczucia i potrzeby innych,
  • umiejętności społeczne - umiejętność wzbudzania u innych oczekiwanych reakcji, czyli wpływanie na innych, porozumienie, łagodzenie konfliktów, przewodzenie, tworzenie więzi, współpraca i współdziałanie, umiejętności zespołowe, łatwość nawiązywania i podtrzymywania związków ze światem

Fizycznym (organicznym) źródłem inteligencji emocjonalnej jest komunikacja pomiędzy ośrodkami w mózgu odpowiadającymi za racjonalne myślenie i odczuwanie emocji. To od efektywności przewodzenia impulsów nerwowych pomiędzy tymi częściami mózgu zależy iloraz inteligencji emocjonalnej. Impulsy ze zmysłów biegną najpierw przez układ limbiczny, odpowiadający w mózgu za odczuwanie emocji. Dopiero potem trafiają do ośrodka, który zajmuje się logicznym rozumowaniem.

Najpierw więc czujemy, a potem myślimy. Jak można się  łatwo domyśleć, skutki tego mechanizmu mogą być bardzo niebezpieczne dla naszych zawodowych zachowań. Bradburry i Greaves sądzą, że połączenia nerwowe można rozwijać na skutek odpowiedniego społecznego treningu. Poprzez rozwijanie odpowiednich ścieżek łączących „emocje z rozumem” można nabyć pozytywnych nawyków i oduczyć się niepożądanych. Te zabiegi roboczo nazwijmy „inżynierią emocji”.

Inteligencja emocjonalna a zarobki

Tyle w teorii. W jakim stopniu inteligencja emocjonalna wpływa w rzeczywistości na przebieg kariery? Na to pytanie znajdziemy odpowiedź w dużej mierze w książce Travisa Bradberry’ego i Jeana Greavesa pt. Inteligencja emocjonalna 2.0. Podstawowe wnioski dotyczące EQ oraz porady jak wpływać na poprawę inteligencji pochodzą z ich obszernych badań prowadzonych na pracownikach z różnych kontynentów z różnych zawodowych środowisk. Wiedza jaka płynie z ich lektury jest co najmniej zaskakująca.

Główny wniosek jest szokujący – inteligencja emocjonalna (EQ) jest znacznie ważniejsza dla osiągnięcia sukcesu zawodowego niż inteligencja racjonalna (IQ). Poziom inteligencji emocjonalnej odpowiada bowiem aż za 58 proc. wyników w każdym zawodzie. Chociaż jest ona kluczowym czynnikiem na drodze rozwoju kariery, to jej jakość na współczesnym rynku pracy jest niska.

Badania Bradburry’ego i Greavesa pokazały bowiem, że tylko 34 proc. badanych prawidłowo identyfikuje i rozpoznaje swoje emocje. Oznacza to mniej więcej, że prawie dwie trzecie pracowników nie kontroluje siebie i jest sterowanych przez reakcje emocjonalne. Jeżeli kompetencje emocjonalne przeciętnego pracownika są na tak niskim poziomie, a EQ jest tak bardzo kluczowa, to widać, jak duże rezerwy tkwią w każdej jednostce.

Spośród przebadanych osób 90 proc. z dobrymi wynikami w pracy miało też wysoki poziom EQ. Natomiast jedynie 20 proc. pracowników ze słabymi wynikami charakteryzowało się niską inteligencją emocjonalną.

Istnieje także ścisła zależność pomiędzy poziomem inteligencji emocjonalnej a wysokością dochodów. Każdy punkt więcej na skali EQ odpowiada wzrostowi rocznego dochodu o 1300 dol. Z kolei osoby o wysokim EQ zarabiają średnio o 29 tys. dol. rocznie więcej niż te o niskim ilorazie tego typu inteligencji. Zależności dotyczące inteligencji emocjonalnej i dochodów występują na całym świecie i niezależnie od branży oraz szczebla zawodowej hierarchii.

Pracownik idealny to taki, który łączy w sobie odpowiednie cechy osobowości (np. pracowitość, systematyczność, kreatywność), tradycyjne IQ oraz EQ. O ile jednak IQ oraz trzon osobowości są właściwie niezmienne (modyfikowalne zazwyczaj w niewielkim stopniu), o tyle inteligencja emocjonalna jest elastyczna i rozwija się w procesie rozwoju człowieka. Nauka nie wykazała też jak dotąd żadnych wyraźnych zależności pomiędzy różnymi rodzajami inteligencji. – Nie wiadomo czy istnieją związki pomiędzy IQ a EQ. Nie możesz po prostu przewidzieć jakie ktoś ma EQ bazując na jego IQ – piszą Bradburry i Greaves w swojej książce.

Inteligencja emocjonalna jest najważniejszym czynnikiem rozwoju osobistego i kariery. Goleman uważa, że będzie siłą napędową XXI wieku. To odważna diagnoza, ale trudno obalić tezę mówiącą o kluczowym znaczeniu EQ dla rozwoju gospodarki. Stale rośnie wielkość sektora usług i jego odsetek w relacji do (na przykład) przemysłu. A jak wiadomo – usługi oparte są o kompetencje miękkie - a te zawsze mają związek z inteligencją emocjonalną. W kontekście tych rozważań rośnie potencjalna rola człowieka i humanistyki na rynku pracy przyszłości, a maleją obawy o mechanizację pracy i zastąpienie ludzi robotami.