Schetyna: To Ukraina prosiła, by UE nie wdrażała szybko zaostrzonych sankcji dyplomatycznych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 lutego 2015, 17:50
Grzegorz Schetyna
Grzegorz Schetyna/Newspix
Poinformował o tym minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna w Brukseli.

Dziś szefowie dyplomacji 28 krajów zdecydowali o rozszerzeniu czarnej listy Rosjan objętych sankcjami, ale wstrzymali wdrożenie decyzji do poniedziałku. Powodem są rozmowy pokojowe pojutrze w Mińsku z udziałem przywódców Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji. "To jest prośba ukraińska, by nie narzucać tych sankcji dziś. Trudno było odmówić. Ukraińcy uważali, że taki gest ułatwi próby rozmów i być może da nową szansę" - tłumaczył szef polskiej dyplomacji.

Unijni ministrowie spraw zagranicznych zdecydowali dziś o dopisaniu do czarnej list 19 osób, w tym pięciu rosyjskich polityków - wiceministrów i deputowanych. Jeśli sankcje wejdą w życie, to będą oni mieli zakaz wjazdu do Unii i zablokowane aktywa finansowe w Europie. Do odwołania decyzji o zaostrzeniu tych sankcji dyplomatycznych potrzebna jest jednomyślność.

>>> Czytaj też: Ekspert: Europą nie rządzi już tandem Francja-Niemcy, ale sama Angela Merkel

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj