Prezydent USA Donald Trump nie wykluczył przeniesienia do Polski amerykańskich żołnierzy, którzy mają zostać wycofani z Niemiec.
Wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Kosiniak-Kamysz: Polska jest gotowa przyjąć kolejnych amerykańskich żołnierzy
Szef MON w sobotnim wpisie odniósł się do słów prezydenta USA Donalda Trumpa, który nie wykluczył przeniesienia amerykańskich żołnierzy - którzy mają zostać wycofani z Niemiec - do Polski.
„Sojusz polsko-amerykański to fundament naszego bezpieczeństwa. Polska jest gotowa przyjąć kolejnych amerykańskich żołnierzy w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO i jeszcze lepszej ochrony Europy” - napisał w sobotę na platformie X Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wycofanie żołnierzy z Niemiec
Prezydent USA Donald Trump został zapytany w piątek o polski postulat, by wycofani z Niemiec amerykańscy żołnierze trafili do Polski. Nie wykluczył możliwości przeniesienia ich do Polski.
- Polska by tego chciała - przyznał podczas rozmowy z dziennikarzami przed wylotem na swoje pole golfowe w Wirginii. - Mamy świetne relacje z Polską, ja mam świetne relacje z prezydentem (Nawrockim - PAP). Pamiętacie, poparłem go, a on wygrał mimo że był daleko z tyłu. Jest wielkim fighterem i świetnym gościem, bardzo go lubię, więc to możliwe - dodał. Dopytywany, czy to zrobi, Trump odparł, że "może" to zrobić.
W zeszłym tygodniu prezydent USA zapowiedział wycofanie z Niemiec większej ilości żołnierzy. Sekretarz stanu Marco Rubio przekazał w piątek, że nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje.
Amerykańscy żołnierze w Polsce
W styczniu wiceszef MON Paweł Zalewski na posiedzeniu sejmowej komisji obrony przekazał, że amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce w dwóch formułach – w ramach obecności stałej oraz rotacyjnej. Druga formuła dotyczy większości sił amerykańskich w Polsce. Ich łączna liczebność osiąga 10 tys. żołnierzy.
W ramach stałej obecności, są to Amerykanie z załogi bazy tzw. tarczy antyrakietowej w pomorskim Redzikowie, wysunięte dowództwo 5. Korpusu sił lądowych USA w Poznaniu, którzy zajmują się m.in. logistyką i infrastrukturą garnizonu w tym samym mieście oraz załoga bazy w Powidzu, gdzie magazynowany i utrzymywany jest w gotowości sprzęt dla amerykańskiej brygady pancernej.
W ramach rotacyjnej obecności wiceszef MON wskazał w styczniu przede wszystkim na amerykańską pancerną grupę bojową, której pododdziały rozmieszczone są na zachodzie Polski – tj. w Żaganiu, Świętoszowie, Bolesławcu, Skwierzynie, a także w Toruniu. W Powidzu (woj. wielkopolskie) stacjonują jednostki amerykańskiego lotnictwa, w tym maszyny transportowe wykorzystywane m.in. do zabezpieczenia logistycznego obecności wojsk USA w regionie oraz udziału we wspólnych manewrach. Natomiast w bazie lotniczej w Łasku rozmieszczono samoloty bojowe US Air Force, w tym F-15 i F-16, które wspólnie z polskimi myśliwcami biorą udział w patrolach. Z kolei w Bolesławcu funkcjonuje wysunięte dowództwo dywizyjne amerykańskich sił lądowych, odpowiedzialne za koordynację większości sił amerykańskich w Polsce i na wschodniej flance NATO. W Bemowie Piskim (woj. warmińsko-mazurskim) stacjonuje batalionowa grupa bojowa NATO. Jej główną część stanowią Amerykanie, ale w jej skład wchodzą także Brytyjczycy, Rumuni i Chorwaci.
