Strajk i kryzys na francuskiej kolei. Branża ma 44 mld euro zadłużenia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 marca 2015, 08:38
TGV, fot. Alstom
TGV, fot. Alstom/Media
We Francji strajkują dzisiaj kolejarze. Akcja protestacyjna zaczęła się późnym wieczorem i potrwa przez cały wtorek do środy rana. Zmiany w branży są konieczne, bo francuskie koleje mają 44 miliardy euro zadłużenia.

Do strajku wezwała komunistyczna centrala związkowa CGT, która w podobny sposób reaguje na każdą próbę reformy francuskiego kolejnictwa. I tym razem kryje się za tym obawa o utratę związkowych przywilejów i miejsc pracy.

Dzisiaj bowiem Komitet Centralny francuskich kolei państwowych SNCF ma dyskutować nad propozycją scalenia dwóch obecnie istniejących przedsiębiorstw obsługujących ruch kolejowy w jedną firmę. W tej chwili jedna zarządza całą infrastrukturą - torami, ich eksploatacją, semaforami i tymi urządzeniami bez których kursowanie pociągów byłoby nie możliwe.

Drugie przedsiębiorstwo zajmuje się tylko ruchem kolejowym - towarowym i pasażerskim. Zmiany są konieczne, bo francuskie koleje mają 44 miliardy euro zadłużenia. Tymczasem wielkimi krokami zbliża się chwila liberalizacji ruchu pasażerskiego, czego związki zawodowe boją się , pragnąc zachować monopol państwowego przewoźnika i status pracowników, których ze względu na ich pozycję w służbie publicznej nie można zwolnić.

>>> Czytaj także: Miasta wycięte w pień przez deweloperów. Ochrona przyrody w Polsce to fikcja

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj