Tejchman: Brytyjskie wybory, polskie drogi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 kwietnia 2015, 07:42
Nasza chata skraja trochę opustoszała: Polacy mieszkający na Wyspach Brytyjskich nie zamierzają wracać i coraz rzadziej ślą tu pieniądze. Coraz częściej za to zaglądają do brytyjskich urzędów, przyjmują brytyjskie obywatelstwo, zaczynają uczestniczyć w wyborach i dbać o rozwój swojej nowej ojczyzny.

Nasi emigranci zachowali się inaczej niż Hiszpanie, Portugalczycy czy Włosi i nie wrócili do ojczyzny. Brytyjski model państwa, społeczeństwa okazał się atrakcyjny. Nie oszukujmy się – nie chodzi tylko o pieniądze. Wielka Brytania nazywana jest czasem pierwszym państwem ponowoczesnym. Państwem obywatelskim, w którym społeczeństwo jest nieustannie włączane w proces rządzenia. I ten właśnie model okazał się tak atrakcyjny dla Polaków.

Warto więc z tej naszej stojącej na obrzeżach chaty wyjrzeć na świat i uważnie przyjrzeć się temu, jak Brytyjczycy robią politykę i państwo. A teraz wybory. Bo jeżeli nie będziemy szukali dobrych wzorów, to nasza chata jeszcze bardziej opustoszeje i będzie jeszcze bardziej na uboczu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj