Rogalski: Greckie banki mogą zatrząść euro

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Według niepotwierdzonych informacji przez bank centralny, Grecy wypłacili w ciągu 4 dni (od poniedziałku) blisko 3 mld EUR z banków, w tym ponad 1 mld EUR w czwartek. Rynek spekuluje, że w przyszłym tygodniu może dojść do problemów w greckim sektorze bankowym.

Dzisiaj po południu decyzję w sprawie zwiększenia linii ratunkowej ELA ma podjąć Europejski Bank Centralny. Z kolei na poniedziałek zwołany został specjalny szczyt przywódców państw strefy euro po tym, jak wczorajszy szczyt Eurogrupy nie wniósł nic w kwestii porozumienia. O tym, że scenariusz Grexitu staje się bardziej realny zaczyna mówić jej szef, Jerome Dijsselbloem.

Naszym zdaniem kwestia stabilności greckiego sektora bankowego to pięta achillesowa kolejnej odsłony kryzysu, która właśnie się zaczyna. Nie można zupełnie wykluczyć, że Bank Grecji w porozumieniu z ECB wprowadzi kontrolę przepływu kapitału i wypłat – zwłaszcza na początku lipca. Pytanie też na ile ECB będzie miał wolę wspierać greckie banki, skoro sami Grecy nie robią wiele, aby osiągnąć kompromis z wierzycielami. Niewykluczone, że ten fakt zostanie wykorzystany w ostatnim tygodniu negocjacji, jako mocna karta przetargowa wobec polityków greckiej Syrizy.

Tak czy inaczej, grecki chaos zaczyna przekładać się na notowania wspólnej waluty, co widać na „przebiegach” euro z ostatnich 5 dni. Inwestorzy zaczynają kierować się w stronę bezpiecznych przystani, w tym do dolara.

Na wykresie EUR/USD widać, że wyjście ponad 1,1380, do którego doszło wczoraj po południu po publikacji słabszych danych nt. inflacji CPI w USA okazało się być krótkotrwałe, a rynek wyraźnie zawrócił w dół bez testowania szczytu z maja przy 1,1466. Na ruch ten można potraktować jako powrotny do formacji trójkąta (1,13) z której wyłamaliśmy się dwa dni temu. Niemniej szerszy kontekst zaczyna robić się negatywny (podwójny szczyt 1,1435-66), zwłaszcza, gdyby doszło do naruszenia strefy 1,1270-1,1300. Wtedy dość szybko moglibyśmy zejść w stronę 1,12

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Greckie banki mogą zatrząść euro »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj