Znaczki za 22 miliony. Dlaczego belgijskie władze wydają na nie tak dużo?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 sierpnia 2015, 14:14
Belgijskie sądy wydają miliony na... znaczki pocztowe. Marnotrawstwo pieniędzy czy konieczność? Jak donoszą media, belgijski wymiar sprawiedliwości wydaje rocznie 22 miliony euro na znaczki pocztowe. Niektórzy politycy nie kryją zadziwienia.

Po co wysyłać tradycyjne listy skoro można zaoszczędzić, korzystając z poczty elektronicznej? To pytanie zadają sobie Ci, którzy nie rozumieją czemu różne organy sądowe w Belgii muszą wydawać miliony euro rocznie na znaczki pocztowe.

Według flamandzkiego liberała Vincenta Van Quickenborne’a - który domagał się od rządu informacji w tej sprawie - wydatki przeznaczane na pocztę są zdecydowanie za duże, biorąc pod uwagę, że sądom brakuje pieniędzy na inne obszary swojej działalności.

Partia Van Quickenborne’a, razem z flamandzkimi nacjonalistami, na początku czerwca zaproponowała, aby wszystkie wyroki sądów cywilnych i karnych były wysyłane przez Internet. Minister sprawiedliwości Koen Geens ze swojej strony zapowiedział, że będzie chciał wprowadzić system elektronicznych skrzynek na listy dla adwokatów i notariuszy. 

>>> Polecamy: Rosja kupuje złoto, bo nie ma innego wyjścia. Co dalej z wielkimi rezerwami?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj