Powód fali imigracji na Wyspach? Uzależnienie biznesu od "napływowych"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 sierpnia 2015, 21:10
Brytyjski urząd statystyczny ujawnił, że w zeszłym roku liczba nowych imigrantów wyniosła 330 tysięcy - o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej.

W tym miesiącu imigracja wysunęła się na czoło zagadnień politycznych i w niedawnym sondażu ponad połowa Brytyjczyków uznała ją za najpilniejszy problem kraju. Rząd w Londynie obarcza winą za klęskę swoich starań o ograniczenie napływu cudzoziemców przede wszystkim Unię Europejską, ale nie tylko. Jak powiedział BBC odpowiedzialny za imigrację wiceminister spraw wewnętrznych James Brokenshire, przyczyną jest również uzależnienie biznesu od pracowników napływowych.

Zaniepokoiło to brytyjski Instytut Dyrektorów, którego rzecznik apelował o racjonalne podejście do potrzeb rynku pracy i akceptację legalnej imigracji tam, gdzie występują braki kwalifikacji albo gdzie może ona zwiększyć wydajność i pomóc firmom.

Lider partii UKIP Nigel Farage wyśmiał jednak taką argumentację, mówiąc BBC, że Instytut dyrektorów reprezentuje biznesmena, który chce zatrudniać pracowników możliwie najtaniej i którego nic nie obchodzi chroniczny brak miejsc w szkołach, przeciążenie służby zdrowia czy konieczność budowy nowego mieszkania co 7 minut, aby sprostać wzrostowi ludności - z powodu imigracji.

>>> Polecamy: Imigranci zalewają Wielką Brytanię. Padł rekord

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj