Zeszłoroczna imigracja "netto", to znaczy po zbilansowaniu przyjezdnych i wyjeżdżających z Wielkiej Brytanii, wyniosła 329 tysięcy - o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej.

To polityczny cios dla premiera Davida Camerona, który zapowiadał już 5 lat temu, że sprowadzi imigrację do poziomu poniżej stu tysięcy rocznie. Obcokrajowcy przybywają przede wszystkim do pracy. Londyński dziennik "The Daily Telegraph" dotarł do nieujawnianych wcześniej danych o ich liczbie w brytyjskiej gospodarce. W zeszłym roku osiągnęła ona rekordowy poziom 800 tysięcy.

Zgodnie z przewidywaniami, otwarcie półtora roku temu rynku pracy dla Rumunów i Bułgarów doprowadziło do ich masowego napływu. "Daily Telegraph" przypomina, że dwa lata temu zarejestrowanych do pracy było niespełna 50 tysięcy Rumunów, w zeszłym roku 3 razy więcej - ponad 150 tysięcy. Podwoiła się też liczba pracujących Bułgarów. Natomiast liczba zatrudnionych Polaków wzrosła o 13 proc.

"Daily Telegraph" odnotowuje przy okazji wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy o potrzebie stworzenia w kraju takich warunków, by skłonić Polaków do powrotu z Niemiec i Wielkiej Brytanii. 

>>> Czytaj też: Nawet wojsko nie pomogło. Sytuacja z uchodźcami w Macedonii jest coraz poważniejsza