Czesi nie zaskarżą decyzji UE ws. imigrantów. Słowacja się buntuje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 września 2015, 12:28
imigranci obóz
imigranci obóz/ShutterStock
Czechy nie zaskarżą do unijnego Trybunału Sprawiedliwości systemu podziału kwot imigrantów, zatwierdzonego wczoraj przez Unię Europejską. Taką deklarację złożył czeski premier Bohuslav Sobotka. Tymczasem Słowacja zdecydowała się wejść na drogę prawną.

Słowacja wchodzi na drogę prawną w sprawie kwot imigrantów. Premier tego kraju Robert Fico zapowiedział, że jego rząd nie zgodzi się na obowiązkową liczbę uchodźców, którą wprowadza decyzja unijnych ministrów spraw wewnętrznych.

"Nie będziemy respektować tego postanowienia, dlatego wnosimy sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu" - oświadczył Robert Fico. Słowacja była jednym z czterech państw, które wypowiedziały się przeciwko unijnemu planowi relokacji 120 tysięcy osób z obozów dla uchodźców we Włoszech i w Grecji. Bratysława podkreślała, że Unia Europejska powinna skupić się na innych formach pomocy imigrantom z bliskowschodnich i afrykańskich krajów ogarniętych wojną.

"Pójdziemy w dwóch kierunkach. Po pierwsze wniesiemy skargę do trybunału w Luksemburgu. Po drugie nie zastosujemy się do decyzji ministrów spraw wewnętrznych" - powiedział

Robert Fico, dodając, że kwoty imigrantów są czymś, co nie może działać w praktyce.

Polska jako jedyny kraj Grupy Wyszehradzkiej poparł plan relokacji 120 tysięcy imigrantów. Kwestia kryzysu migracyjnego będzie tematem dzisiejszego nadzwyczajnego szczytu unijnych szefów państw i rządów w Brukseli.

Czesi: "Europa nie może rozpaść się z powodu kryzysu migracyjnego"

Tymczasem czeski premier Bohuslav Sobotka oświadczył, że choć nie zgadza się z systemem kwot, a Czechy głosowały przeciwko niemu, to Europa nie może rozpaść się z powodu kryzysu migracyjnego. "Dlatego nie będziemy zaskarżać tej decyzji do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości" - zapowiedział Sobotka. Dodał, że "linę można naciągać do tego momentu aż się urwie".

Czeski premier przewiduje, że Unię czekają kolejne problemy, dlatego jego zdaniem potrzebne jest realistyczne podejście do kryzysu migracyjnego. "Pragniemy, aby nasi partnerzy w Europie wysłuchali naszych argumentów" - oświadczył Bohuslav Sobotka.

Z kolei szef czeskiego MSW Milan Chovanec po zakończeniu wczorajszego głosowania w Brukseli napisał na Twitterze, że "przegrał zdrowy rozum i wkrótce dowiemy się, że cesarz jest nagi".

>>> Czytaj też: Czeska prasa: Grupa Wyszehradzka się rozpadła. Przez Polskę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj