Epidemia gorączki krów paraliżuje eksport francuskiej wołowiny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 września 2015, 17:26
To kolejny cios dla hodowców, którzy dotąd tracili pieniądze na obniżce cen skupu.

Choroba dotknęła stada w środkowej Francji, gdzie w tym kraju hoduje się najwięcej krów. Według weterynarzy trzeba było zablokować eksport dwunastu tysięcy sztuk bydła w obawie przed skutkami choroby, a także wstrzymać sprzedaż wołowiny.

W Allier 65% zwierząt z tamtejszych hodowli przeznaczonych jest na eksport, głównie do Włoch i Hiszpanii. Turcja wprawdzie nie wprowadziła u siebie zakazu importu francuskiego bydła, ale nie może ono być przewożone tak jak dotychczas ciężarówkami, ze względu na to, że nie zgadzają się w obawie o własne krowy państwa tranzytowe. Bydło przewożone jest statkami po Morzu Śródziemnym, co zwiększa koszty.

W sumie Izba Rolnicza rejonu Loary mówi o stratach sięgających 12-stu milionów euro. Centrum Francji to tereny skąd pochodzą najbardziej znane i cenione ze względu na jakość mięsa rasy krów. Chorobę przenoszą muszki, stąd rozpoczęto akcję ich tępienia i szczepienia bydła.

>>> Czytaj też: Sytuacja Rosji jest dramatyczna. Nawet przyjaciele Putina nie mogą już kraść

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj