Nie ma kryzysu, ale NBP ma pakiet ratunkowy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 października 2008, 02:05
NBP przedstawi dziś założenia specjalnego pakietu zaufania dla banków. Bankowcy nie spodziewają się cudów po NBP, liczą jednak, że działania banku centralnego ustabilizują rynek.

Choć zdaniem Narodowego Banku Polskiego sytuacja polskiego systemu bankowego jest dobra i stabilna, NBP przygotował specjalny pakiet, który ma podnieść zaufanie na rynku.

- Nie ma problemów z płynnością finansową, ale NBP jest gotowy do okresowego zasilenia banków, które będą tego potrzebować - powiedział wczoraj prezes NBP Sławomir Skrzypek.

Jak bank centralny będzie interweniował w razie problemów polskich banków? Tego szef NBP nie ujawnił. Dzisiaj ma zapoznać ze szczegółami pakietu zaufania samych bankowców. Wcześniej z jego założeniami mieli się bowiem zapoznać członkowie Rady Polityki Pieniężnej.

- Przygotowaliśmy specjalny pakiet, który obejmuje 12 instrumentów finansowych - powiedział tylko Skrzypek.

NBP jest gotowy do okresowego zasilenia banków, które będą tego potrzebować. Jest też gotowy do zwiększenia w razie potrzeby płynności walutowej sektora. Sami bankowcy nie oczekują nagłej interwencji NBP na rynku międzybankowym. Na co więc liczą?

- Chodzi przede wszystkim o podniesienie zaufania na rynku. I o ewentualne gwarancje, że jeśli banki naprawdę będą w potrzebie NBP zainterweniuje - powiedział prezes Banku BPH Józef Wancer, który wspólnie z szefami innych największych banków uczestniczył wczoraj w spotkaniu Komitetu Stabilności Finansowej (oprócz prezesa NBP, w jego skład wchodzą minister finansów Jacek Rostowski oraz przewodniczący KNF Stanisław Kluza).

Prezes Banku Handlowego Sławomir Sikora przyznał, że dla niego szczególnie ciekawie brzmiała zapowiedź możliwości interwencji NBP na rynku międzybankowym.

- Poczekajmy jednak na szczegóły - dodał Sikora.

- Nie spodziewam się, by NBP przedstawił ostre instrumenty, za pomocą których chciałby interweniować na rynku. Zresztą nie ma takiej potrzeby. Polski system bankowy, w odróżnieniu od zachodnioeuropejskich, nie ma kłopotów z płynnością i nie potrzebuje zastrzyku gotówki. Dlatego bank centralny zapewne ograniczy się do zapewnienia o gotowości do takich działań w razie potrzeby oraz udzielenia pomocy potrzebującym bankom - mówi Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku Polska.

Jego zdaniem nie należy się spodziewać zapowiedzi interwencji banku centralnego na otwartym rynku, które w przyszłości miałyby zapobiec gwałtownym wahaniom kursu polskiej waluty.

Jacek Iskra, Roman Grzyb, dziennikarze działu Biznes Gazety Prawnej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: INFOR
Tematy: banki
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj