Rosyjski żołnierz zginął w Syrii. Kreml zrywa kontakty wojskowe z Turcją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 listopada 2015, 09:00
Turecki myśliwiec F16 EPA/TARIK TINAZAY 99473039 Dostawca: PAP/EPA.
Turecki myśliwiec F16 EPA/TARIK TINAZAY 99473039 Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Wciąż nie jest oficjalnie znany los dwóch pilotów rosyjskiego samolotu, zestrzelonego nad Syrią. Tymczasem sztab generalny Federacji Rosyjskiej poinformował o śmierci żołnierza piechoty morskiej, który uczestniczył w poszukiwaniach zaginionej załogi Su24.

We wtorek tureckie myśliwce F16 zestrzeliły rosyjski samolot bombowy uznając, że naruszył on granice państwa. Według Ministerstwa Obrony Rosji obaj piloci katapultowali się. Agencja „In Regnum”, powołując się na źródła w resorcie obrony poinformowała, że pierwszy pilot został zastrzelony przez siły antyasadowskiej opozycji. Drugiego pilota mieli uratować syryjscy żołnierze i bezpiecznie dostawić do rosyjskiej bazy w prowincji Latakia.

Tymczasem Rosja zerwała kontakty wojskowe z Turcją. Zapowiedziała też, że odtąd nad bezpieczeństwem samolotów czuwać będzie krążownik rakietowy „Moskwa”, zacumowany u wybrzeży Syrii. Jednocześnie w resorcie obrony podjęto decyzję, że bombowce będą latać w asyście myśliwców.

>>> Czytaj też: Erdogan: Turcja nie jest wrogo nastawiona wobec swoich sąsiadów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj