We Francji zaroiły się plaże. Anomalie klimatyczne niepokoją ogrodników

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 grudnia 2015, 13:53
Paryż, Francja
Paryż, Francja/ShutterStock
Wyjątkowo wysokie jak na tę porę roku temperatury martwią francuskich ogrodników. Przyroda zamiast zapadać w zimowy sen budzi się do życia jakby to była wiosna.

W od kilkunastu dni temperatury wahają się w okolicach dwudziestu stopni powyżej zera. W Paryżu od 14-stu do 18-stu. Ciepłe ubrania zostają w szafach. Na ulicach pojawili się przechodnie w podkoszulkach i bermudach. Zaroiły się plaże. Ręce zacierają właściciele restauracji, bo tarasy znów są pełne klientów.

Zrozpaczeni takimi anomaliami klimatycznymi są ludzie związani ze sportami zimowymi - bo w stacjach narciarskich brakuje śniegu. Jeździć można tylko powyżej dwóch tysięcy metrów i na lodowcach.

Zmartwieni są ogrodnicy i sadownicy. Kwitną róże, żółtymi kwiatami obsypane są mimozy w . Sezon na bukiety tych kwiatów zazwyczaj przypada na połowę stycznia i lutego, tymczasem teraz już się zaczął. Na drzewach owocowych pojawiły się pęki i gdzieniegdzie nawet kwiaty. Meteorolodzy są pewni - mrozy przyjdą, a wtedy nie będzie owoców.

>>> Czytaj też: Ropa siedzi na wulkanie. To będzie sądny tydzień dla czarnego złota

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj