Cały surowcowy świat wstrzymał oddech. Producenci ropy nie ograniczą wydobycia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lutego 2016, 14:14
Ropa naftowa
Producenci ropy naftowej nie ograniczą wydobycia./ShutterStock
Dzisiaj w stolicy Kataru, Doha, odbyło się spotkanie przedstawicieli krajów produkujących ropę naftową. W spotkaniu uczestniczyli m.in. minister ds. ropy naftowej Arabii Saudyjskiej, Ali Al-Naimi, a także jego rosyjski odpowiednik Aleksander Nowak. Nie osiągnięto jednak porozumienia.

W spotkaniu wzięło też udział kilku oficjeli z innych krajów należących do kartelu OPEC – wśród nich minister ds. ropy naftowej Wenezueli, Eulogio del Pino, który w ostatnich tygodniach odwiedzał różne kraje produkujące tej surowiec, nawołując do zamrożenia poziomów wydobycia.

Spotkanie w Doha było owiane aurą tajemnicy – jeszcze kilka dni temu nie było wiadomo, że w ogóle się odbędzie, a do samego końca nie była znana dokładna agenda spotkania. Inwestorzy na rynku ropy naftowej nie mieli jednak wątpliwości, że na tapecie znajdzie się przede wszystkim obecna trudna sytuacja na globalnym rynku  ropy naftowej i możliwe sposoby na wyjście z niej. Kluczowa była też kwestia ewentualnego solidarnego cięcia wydobycia ropy naftowej przez producentów tego surowca.

Spotkanie w stolicy Kataru to sygnał, że kraje wydobywające ropę naftową są gotowe do wspólnych działań.

Strony . Zamiast tego ustalono poziomu produkcji surowca na poziomie z 11 stycznia. Stanie się tak jednak jedynie w przypadku, w którym wszystkie strony podpiszą się pod tym rozwiązaniem. Poza Rosją i Arabią Saudyjską ustalenia zaakceptowała też Wenezuela i Katar.

- Jeśli Iran i Irak nie są częścią tego porozumienia, to nie jest ono wiele warte - ocenił dla tvnbis24.pl Eugen Weinberg, analityk rynku surowcowego w Commerzbanku AG.

W ubiegłym tygodniu notowania europejskiej ropy naftowej Brent otarły się o techniczne i psychologiczne wsparcie w okolicach 30 USD za baryłkę, natomiast cena amerykańskiej ropy naftowej West Texas Intermediate zniżkowała do rejonu 26-27 USD za baryłkę, wyznaczając tym samym nowe kilkunastoletnie minimum.

Ostatnie kilka sesji na rynku "czarnego złota" przynosi jednak przewagę optymistów na rynku ropy naftowej i, co za tym idzie, odbicie notowań tego surowca w górę. Częściowo jest to efekt odreagowania po wcześniejszych dynamicznych spadkach. Pojawił się jednak także dodatkowy czynnik sprzyjający stronie popytowej – zwiększone szanse na interwencję na rynku ropy naftowej.

>>> Tania ropa kontra rynek pracy. Ile dziś można zarobić w sektorze naftowym? Czytaj tutaj, by dowiedzieć się więcej na ten temat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj