Ukraina: Chcemy prywatyzować gospodarstwa. Zapraszamy polski biznes

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 marca 2016, 15:15
Ukraina
Ukraina/ShutterStock
Paneliści międzynarodowej konferencji poświęconej rolnictwu, która w piątek odbywa się w Jasionce (Podkarpackie) byli zgodni, że dotychczasowa współpraca w ramach umowy o wolnym handlu między UE a Ukrainą przynosi zyski obu stronom.

O korzyściach płynących z umowy mówił m.in. eurodeputowany. Zdaniem b. premiera produkty ukraińskie mają teraz wolną drogę na rynki europejskie, ale – zaznaczył - nie jest to widoczne w UE.

„Nastąpił bowiem wzrost eksportu z UE na Ukrainę i odwrotnie. Na razie prowadzi to (umowa) do zwiększenia eksportu z obu stron. Otwarcie się UE na produkty ukraińskie, dało Ukrainie coś w rodzaju stempla bezpieczeństwa i jakości. Kreujemy sytuację tak, aby zyski były po obu stronach” - dodał.

Natomiast minister rolnictwa Ukrainy mówił o trudnej sytuacji w jego kraju. Zaznaczył, że agresja Rosji pozbawiła Ukrainę 20 proc. gospodarki. „Ale idziemy do przodu i robimy reformy. W ub.r. wyeksportowaliśmy 35 mln ton zboża i jesteśmy tuż za USA. Walczymy z korupcją. Walczymy o wartości europejskie” - podkreślił.

Jak zaznaczył, rolnicy z Ukrainy nie chcą być postrzegani jako konkurencja dla rolnictwa UE. Pavlenko powiedział, że bardzo ważnym kierunkiem rozwoju ukraińskiego rolnictwa są rynki azjatyckie. Dodał, że w ub.r. sektor rolniczy przyciągnął ok. 1 mld dolarów inwestycji.

Minister zaznaczył, że jego rząd w obszarze rolnictwa chce się wzorować na rozwiązaniach z Polski. „W tym roku chcemy podjąć szereg kroków m.in. prywatyzować gospodarstwa w tym np. mleczarnie. Chcemy też otworzyć rynek sprzedaży ziemi. Zapraszamy polski biznes, aby uczestniczył w wielu tych działaniach. Ukraina ma ogromny potencjał” - zachęcał Pavlenko.

Z kolei inny panelista prezes Kapituły organizatora konferencji, podkreślił, że Ukraina nie powinno długo czekać na wejście do UE.

„Ukraina nie może mieć odczucia, że jest sama, muszą czuć, że są z nami. Warto żeby te drzwi otworzyć szerzej. to bezpieczeństwo UE” - mówił b. minister rolnictwa w rządzie Buzka.

Balazs dodał, że fundacja podpisała porozumienie z ukraińskim ministerstwem rolnictwa i niedługo rozpocznie udzielanie mikropożyczek, które będą miały za zadanie aktywizować środowisko rolnicze.

Natomiast wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński zwrócił uwagę, że Polska może pomóc Ukrainie w promocji ich produktów na rynkach UE.

„Wspólnie z kolei możemy podbijać rynki azjatyckie. Ukraina może liczyć na wsparcie i nasze i UE, ale musi przeprowadzić reformy. Chęci i dobra wola nie wystarczą, trzeba przejść na etap konkretów. Jak tak będzie, to ze strony UE musi być konkretne wsparcie inwestycji i instrumentów finansowych” - mówił Kwieciński.

Komisarz UE ds. rolnictwa i rozwoju wsi Phil Hogan, który podsumował panel powiedział, że Ukraina otrzymuje już teraz znaczące wsparcie. „Chcielibyśmy, żeby polskie praktyki były wdrażane na Ukrainie” - dodał.

>>> Czytaj też: Kopiowanie Zachodu zaszkodziło Polsce? Osiedliśmy na peryferiach, stając się neokolonią

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj