Szef MSZ: Rozpatrzymy wnioski uchodźców o pobyt w Polsce. Mamy taki obowiązek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 marca 2016, 21:23
Witold Waszczykowski
Witold Waszczykowski/Newspix
Polska będzie rozpatrywać aplikacje uchodźców zainteresowanych pobytem w Polsce; będą musieli udokumentować tożsamość i zostać sprawdzeni przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo - powiedział we wtorek szef MSZ Witold Waszczykowski.

„Zadeklarowaliśmy, że wyselekcjonujemy uchodźców. Prawo międzynarodowe nas obowiązuje i podtrzymujemy, że będziemy (go) przestrzegać. Jeśli znajdą się uchodźcy, którzy udokumentują swoją tożsamość, a nasze służby udokumentują, że nie zagrażają Polsce, i będą chcieli przyjechać do Polski, wtedy będziemy rozpatrywać ich aplikacje o pozostanie w Polsce” – powiedział w TVP Info szef polskiej dyplomacji.

Zaznaczył, że nie oznacza to, że uchodźcy będą automatycznie przyjmowani. „Mamy obowiązek rozpatrzyć aplikację uchodźców, prawdziwych uchodźców, o pobyt w Polsce” – powiedział.

Pytany, czy Polska przyjmie 7 tys. uchodźców Waszczykowski odparł, że zależy to od tego, czy znajdzie się taka liczba chętnych, spełniających kryteria. Jak podkreślił, Polska stoi na stanowisku, że przymusowa relokacja jest rozwiązaniem jałowym. „Według procedur europejskich, nawet jeśli ci ludzie przybędą do Polski w sposób siłowy, co trudno sobie wyobrazić, to zostaną w Polsce zarejestrowani, otrzymają dokument tożsamości i zgodnie z prawem europejskim są wolni, mają możliwość podróżowania po całej Europie” – wskazał.

Według szefa MSZ oznacza to, że w krótkim czasie uchodźcy będą próbowali przedostać się do . „Pytamy uczciwie naszych kolegów europejskich, czy cała ta inwestycja jest warta zabiegu” – dodał.

W ubiegłym tygodniu rzecznik rządu Rafał Bochenek powiedział, że dopóki procedury bezpieczeństwa związane z przyjmowaniem i weryfikacją imigrantów nie będą działały, Polska nie jest wstanie przyjąć imigrantów na swoim terytorium. Odniósł się w ten sposób do wywiadu premierdla Superstacji. Szefowa rządu przypomniała tam, że "poprzedni rząd zdeklarował, że będzie uczestniczył w przyjmowaniu uchodźców; zgodził się na to, żeby kilka tysięcy osób mogło trafić do Polski na zasadzie dobrowolności".

Dodała, że 28 krajów UE zgodziło się, aby "poprzez relokacje i lokacje" starać się rozwiązać problem migrantów, "sprawę, która w tej chwili jest naprawdę problemem numerem jeden w Europie". "Ale, powiem bardzo wyraźnie: nie widzę możliwości, ażeby w tej chwili migranci do Polski przyjechali" - powiedziała szefowa rządu.

>>> Czytaj też: Cel: Zniszczyć Rzym i zająć Europę. Dżihad wszedł do centrów zachodnich miast

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj