Eksportowy prymus w zbrojeniówce. Polski trotyl jest bezkonkurencyjny w NATO

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 maja 2016, 07:28
Kryzys w strefie euro
Bydgoski Nitro-Chem zawojował Europę, Afrykę i Amerykę. Teraz sprzedaje technologię TNT w Indochinach – pisze "Rzeczpospolita"./ShutterStock
Bydgoski Nitro-Chem zawojował Europę, Afrykę i Amerykę. Teraz sprzedaje technologię TNT w Indochinach – pisze "Rzeczpospolita".

Fabryka zatrudniająca 320 specjalistów, zdolna dostarczyć na rynek 10 tys. ton trotylu rocznie, jest dziś w krajach atlantyckiej koalicji największym producentem (trinitrotoluenu) i eksportowym prymusem w zbrojeniówce. 85 proc. przychodów czerpie z zagranicy. Zeszły rok był pod tym względem wyjątkowy: obroty spółki przekroczyły 150 mln złotych.

Znawcy rynku materiałów wybuchowych przyznają, że oprócz nadzwyczajnych właściwości polskiego TNT, to niedoceniane w zbrojeniówce zamówienia offsetowe z USA i certyfikaty dostawcy US Army pozwoliły bydgoskiemu producentowi zbudować międzynarodową markę.

Dzięki unijnemu wsparciu, spółka zbudowała też cywilną, druga nogę biznesu. Na rynek krajowy i eksport już trafia folia do pakowania żywności, robiona w bydgoskich zakładach według własnej technologii i traktowana jako ważne źródło dochodów stabilizujących przychody z militarnego biznesu.

Czytaj więcej w "Rzeczpospolitej"

>>> Polecamy: Ślimacze tempo modernizacji polskiej armii. Politycy nie pomagają [ANALIZA]


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj