Rośnie niechęć Niemców do muzułmanów. Połowa czuje się obco w ojczyźnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2016, 12:48
Odsetek Niemców deklarujących niechęć do muzułmanów istotnie wzrósł w minionych dwóch latach - wynika z raportu naukowców z Lipska opublikowanego w środę w Berlinie. Połowa badanych twierdzi, że czują się czasami obco we własnym kraju.

Dwa lata temu na poczucie obcości we własnym kraju wynikające

Ponad 40 proc. mieszkańców Niemiec opowiedziało się za zamknięciem granicy dla muzułmańskich imigrantów. W 2014 roku taką opinię reprezentowało 36,6 proc. pytanych.

Autorzy raportu zwrócili też uwagę na rosnącą niechęć do innych grup imigrantów, w tym do Romów. Trzech z dziesięciu ankietowanych wyraziło pogląd, że cudzoziemcy przyjeżdżają do Niemiec tylko po to, by skorzystać ze świadczeń socjalnych. 60 proc. uważa, że imigranci docierający do Europy nie są prześladowani w swoich krajach.

Postawy skrajnie prawicowe, wyrażające się we wrogości wobec wszystkich cudzoziemców czy też bagatelizowaniu zbrodni nazistowskich, pozostały na wysokim poziomie ubiegłych lat. Ludzie o skrajnych poglądach gotowi są częściej niż w przeszłości stosować przemoc w celu przeforsowania własnego stanowiska. Zdaniem naukowców w niemieckim społeczeństwie wzrasta polaryzacja i radykalizacja.

Co dziesiąty uczestnik ankiety opowiedział się za przejęciem władzy w Niemczech przez silnego "fuehrera", który rządziłby w kraju "żelazną ręką". 6,7 proc. jest zdania, że dyktatura może być - w celu obrony interesów narodowych - systemem lepszym niż demokracja; we wschodniej części kraju ten pogląd popiera niemal 14 proc. pytanych.

Jeden z autorów raportu Oliver Decker uważa, że kryzys migracyjny był "punktem zwrotnym", który ujawnił "duży potencjał postaw rasistowskich". Dyskusja o imigrantach została wykorzystana do zakwestionowania zdobyczy ostatnich 20 lat - powiedział naukowiec.

W zeszłym roku do Niemiec przyjechało ponad 1,1 mln uchodźców, głównie z krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Naukowcy z Uniwersytetu w Lipsku badają od 2002 roku co dwa lata stosunek Niemców do skrajnej prawicy. W obecnym badaniu przeprowadzonym na wiosnę uczestniczyło 2420 osób.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

>>> Polecamy: Czy Moskwa pójdzie w ślady wielkich amerykańskich miast i popełni te same błędy?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj