Szydło: Brexit pokazał, że UE potrzebuje reform, które ją wzmocnią

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 czerwca 2016, 14:22
Warszawa, Polska
Warszawa, Polska/ShutterStock
Decyzja Brytyjczyków o wyjściu ze struktur Unii Europejskiej, podjęta w czwartkowym referendum, jest skutkiem unikania prze Unię rozwiązywania kryzysów, dlatego polski rząd zaproponuje państwom członkowskim rozmowy o reformach, które wzmocnią Unię, zapowiedziała premier Beata Szydło.

Jednocześnie zadeklarowała, że rząd będzie zabiegać o zagwarantowanie utrzymania praw nabytych obywatelom polskim mieszkającym i pracującym w Wielkiej Brytanii.

"Polski rząd szanuje suwerenną decyzję Wielkiej Brytanii. Szanujemy decyzję. To nie jest dzień, który napawa nas wszystkich radością, ale decyzja obywateli Wielkiej Brytanii jest decyzją suwerenną. Natomiast dzisiejszy dzień powinien być przede wszystkim dniem refleksji, w którym kierunku powinna zmierzać i w którym kierunku zmierza Unia Europejska, jakie powinny być podejmowane decyzje, aby UE budowała przede wszystkim swoją przyszłość, myśląc o narodach europejskich, o Europejczykach" - powiedziała Szydło w wystąpieniu.

Podkreśliła, że wynik brytyjskiego referendum jest przede wszystkim skutkiem kryzysów, które od dłuższego czasu mają miejsce w UE, a które - jak podkreśliła "nie były rozwiązywane, a były po prostu zamiatane pod dywan". Według niej, dzisiaj trzeba wyciągnąć wnioski z tego, co wydarzyło się w Wielkiej Brytanii.

"Polska jest odpowiedzialnym członkiem UE i Polska będzie odpowiedzialnym członkiem . Celem polskiego rządu jest budowanie silnej, zjednoczonej Europy suwerennych narodów i takie propozycje przedstawimy na forum UE. Zaproponuję politykom UE, ażebyśmy nie bali się rozmowy o przyszłości i o koniecznych reformach, które musimy przeprowadzić" - powiedziała premier.

"Europa nie może bać się odpowiadania sobie na trudne pytania i rozwiązywania problemów i konfliktów, bo to, że konflikty i problemy nie były rozwiązywane doprowadziło do takiej właśnie decyzji obywateli Wielkiej Brytanii. Nie możemy udawać, że nie ma kryzysu w UE" - podkreśliła.

Szydło zapowiedziała, że jej rząd zaproponuje reformy, które są konieczne po to, "ażeby UE stawała się silniejsza, żeby się rozwijała" i aby mogła "zapewnić swoim obywatelom dobrobyt, bezpieczeństwo i dobrą przyszłość".

Premier liczy, że na zaplanowanym na przyszły tydzień szczycie europejskim politycy podejmą rozmowy nie tylko o tym, co wydarzyło się w Wielkiej Brytanii, ale także o konkretnych działaniach, które powinny być podjęte.

"W tej chwili przed nami przede wszystkim proces, który musimy uzgodnić z Wielką Brytanią: wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE. To będzie czas negocjacji, przede wszystkim - uzgadniania wzajemnych relacji i współpracy. Mogę państwa zapewnić, że dla polskiego rządu najważniejszą sprawą, którą będziemy podejmowali będzie oczywiście los polskich obywateli, którzy mieszkają, pracują w Wielkiej Brytanii. Będziemy zabiegać o to i gwarantować dla polskich obywateli mieszkających w Wielkiej Brytanii, ażeby te przywileje, które zyskali jako prawa nabyte pozostały" - zadeklarowała Szydło.

>>> Czytaj też: Belfast domaga się referendum ws. odłączenia od Wielkiej Brytanii i zjednoczenia z Irlandią

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj