Petru: na razie plan przyszłych działań

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 listopada 2008, 16:55
Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH
Ryszard Petru/DGP
Na zakończonym w Waszyngtonie spotkaniu G- 20 ustalono plan przyszłych działań mających na celu lepszą ochronę światowej gospodarki przed kryzysami. Na wprowadzenie konkretnych rozwiązań trzeba będzie jednak poczekać co najmniej kilka tygodni - uważa ekonomista Ryszard Petru.

Na sobotnim szczycie G-20 w Waszyngtonie szukano sposobów przezwyciężenia globalnego kryzysu finansowego i uniknięcia takich kryzysów w przyszłości.

"Po szczycie G-20 wskazano m.in. na konieczność wprowadzenia większej przejrzystości operacji finansowych, a także efektywniejszej kontroli nad globalnym rynkiem finansowym. Zaproponowano również zmiany w księgowości, tak żeby w pełni uwidoczniała ryzyka związane z realizowanymi transakcjami finansowymi" - powiedział PAP Petru.

Zaznaczył, że podczas waszyngtońskiego spotkania wyrażono też akceptację dla dotychczasowych działań podejmowanych przez rządy poszczególnych państw czy banki centralne mające na celu przeciwdziałanie kryzysowi, w tym zapewnienie płynności na międzynarodowych rynkach finansowych.

Petru podkreślił, że uczestnicy G-20 zwrócili ponadto uwagę na potrzebę obniżenia stóp procentowych oraz finansowego wspierania gospodarki. Wskazano też na konieczność zreformowania Międzynarodowego Funduszu Walutowego i zapewniania większej roli takim krajom, jak Chiny czy Indie.

"Przygotowania do szczytu G-20 trwały dość krótko i trudno było się spodziewać, że podczas tego spotkania zapadną jakieś przełomowe decyzje dotyczące międzynarodowego ładu gospodarczego. Tym bardziej że w obradach nie uczestniczył prezydent-elekt Barack Obama" - zauważył Petru.

Podkreślił, że przyjęty plan działania będzie stanowił podstawę do przedstawienia szczegółowych rozwiązań.

"Ich opracowanie i wdrożenie zajmie jednak co najmniej kilka kwartałów" - zastrzegł.

Na zakończonym w sobotę spotkaniu przywódców 20 państw, największych potęg gospodarczych świata, ustalono, że należy stworzyć system wczesnego ostrzegania przed kryzysem, w jakim obecnie pogrąża się globalna gospodarka. Uczestnicy szczytu zaproponowali powołanie "rad nadzorczych" złożonych z kontrolerów finansowych z wielu krajów, które miałyby skuteczniej wykrywać ryzyko związane ze spekulacjami finansowymi, które doprowadziły do krachu na rynku nieruchomości w USA i w konsekwencji do kryzysu finansowego na świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj