Reżim syryjski używał broni chemicznej. Francja żąda reakcji RB ONZ

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 sierpnia 2016, 11:48
Syria mapa
Syria mapa/ShutterStock
Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Marc Ayrault oświadczył w czwartek, że Rada Bezpieczeństwa ONZ musi zdecydowanie zareagować na użycie przez syryjskie siły rządowe broni chemicznej, co udokumentowane zostało w oenzetowskim raporcie.

"Użycie broni chemicznej, którą władze syryjskie zakazały w 2013 roku pod presją międzynarodową (...), jest odrażające" - podkreślił Ayrault w oświadczeniu i dodał, że pokazuje to, jaką rolę reżim Baszara el-Asada odgrywa w pogarszaniu się sytuacji w Syrii.

"Francja wzywa do reakcji adekwatnej do powagi tego, co się wydarzyło. Rada Bezpieczeństwa nie może uchylać się od odpowiedzialności; Francja pracuje już z partnerami nad tą kwestią" - oświadczył Ayrault.

Wspólne śledztwo ONZ i Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej wykazało, że armia syryjska dokonała w kwietniu 2014 i w marcu 2015 roku dwóch ataków z użyciem broni chemicznej. Także dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) dokonali takiego ataku w kwietniu ubiegłego roku - poinformowano w opublikowanym w środę raporcie.

Pracujący w terenie eksperci, mający mandat ONZ, wykryli łącznie w latach 2014-2015 dziewięć przypadków użycia broni chemicznej. Jednak co do sześciu z nich, przypisywanych przez inne źródła reżimowi Asada, nie ma całkowitej pewności kto ich dokonał.

USA potępiły w środę użycie broni chemicznej w Syrii i zapowiedziały, że będą dążyły do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności "przy pomocy odpowiednich mechanizmów dyplomatycznych".

"Wzywamy wszystkie państwa członkowskie ONZ i państwa, które podpisały Konwencję o Zakazie Broni Chemicznej, w tym także Rosję i Iran, aby przyłączyły się do naszej inicjatywy" - powiedział rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Ned Price. Dodał, że "nie jest już możliwe zaprzeczanie, że reżim syryjski wielokrotnie stosował gaz bojowy przeciwko własnemu narodowi".

Reuters pisze, powołując się na francuskie źródła dyplomatyczne, że Paryż chce wykorzystać raport do przeforsowania w Radzie Bezpieczeństwa rezolucji, która zmusiłaby Rosję do przyznania, że wspierany przez nią reżim Asada używał zakazanej broni. To z kolei miałoby skłonić Moskwę do poparcia wiarygodnego zawieszenia broni w Syrii.

Rada Bezpieczeństwa ONZ ma omawiać raport w przyszłym tygodniu. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun zapowiedział, że następnie raport zostanie opublikowany.

>>> Czytaj też: Ofensywa "Tarcza Eufratu". Kolejne tureckie czołgi wjeżdżają do Syrii


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj