Szokujący raport AI i HRW. Wymuszone zniknięcia i tortury na wschodzie Ukrainy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 sierpnia 2016, 13:41
Ukraina
Ukraina/ShutterStock
Amnesty International (AI) i Human Rights Watch (HRW) podkreśliły w piśmie do ukraińskiej prokuratury wojskowej, że nowe informacje potwierdzają zarzuty, iż Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) dokonuje potajemnych zatrzymań. SBU natychmiast zaprzeczyła.

Wskazano, że według nowych informacji co najmniej pięć osób jest potajemnie przetrzymywanych przez SBU w Charkowie. Chodzi o jedno z miejsc tajnego przetrzymywania na Ukrainie, udokumentowanych przez we wspólnym raporcie z 21 lipca.

W raporcie zatytułowanym „Nie istniejesz. Arbitralne zatrzymania, wymuszone zniknięcia i tortury na wykazały, że na ogarniętym konfliktem zbrojnym wschodzie Ukrainy powszechne stało się torturowanie cywilów i arbitralne pozbawianie wolności. Podkreślono, że zarówno rząd Ukrainy jak i wspierani przez Rosję separatyści dopuszczają się arbitralnych zatrzymań, "znikania" ludzi (nieprzyznawania, że zostali zatrzymani) i torturowania cywilów.

informują, że w dwa tygodnie po opublikowaniu tamtego raportu 13 osób – 12 mężczyzn i kobietę – zwolniono z miejsca tajnego przetrzymywania w Charkowie.

>>> Czytaj też: Poroszenko: Putin chce, by cała Ukraina stała się częścią rosyjskiego imperium

„Uwolnienie 13 osób potajemnie przetrzymywanych w Charkowie to bardzo dobra wiadomość, ale nie było żadnego oficjalnego potwierdzenia ich zatrzymania i zwolnienia, ani przyznania, że istnieje problem +wymuszonych zniknięć+ dokonywanych przez SBU" – podkreśliła przedstawicielka Human Rights Watch Tatiana Łokszyna. Dodała, że zaprzeczanie przez SBU tajnym zatrzymaniom „tworzy klimat bezprawia i utrwala bezkarność ciężkich naruszeń praw człowieka”.

Według AI i HRW trzy z pięciu osób wciąż przetrzymywanych w centrali SBU w Charkowie znajdują się tam od ponad 17 miesięcy. Podkreślono, że prokuratura wojskowa powinna niezwłocznie doprowadzić do uwolnienia ludzi pozostających w tajnych miejscach przetrzymywania i pociągnąć do odpowiedzialności winnych.

Przedstawiciel SBU Ołeksandr Tkaczuk zaprzeczył informacjom AI i HRW o istnieniu „tajnego więzienia” w Charkowie i zwolnieniu stamtąd 13 osób – poinformowała agencja Interfax Ukraina. Tkaczuk oświadczył także, iż na polecenie szefa SBU Wasyla Hrycaka jest już prowadzona kontrola i jeśli pojawią się jakiekolwiek dowody na potwierdzenie informacji organizacji obrońców praw człowieka, zostaną przekazane prokuraturze.

>>> Czytaj też: Poroszenko dla CNN: nikt nie walczyłby lepiej z systemem oligarchicznym

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj