Piątkowa decyzja agencji Moody's ws. ratingu Polski może zwiększać presję na wycenę złotego

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
7 września 2016, 09:43
złotówki, pieniądze, złoty
złotówki, pieniądze, złoty/ShutterStock
Piątkowa decyzja agencji Moody's w sprawie ratingu Polski może zwiększać presję na wycenę złotego, który w czwartek powinien być handlowany w okolicach 4,33-4,34 za euro - oceniają analitycy. Dodają, że potencjał do spadków rentowności polskich obligacji jeszcze się nie wyczerpał.

"Dalsze losy złotego zależeć będą od tego, czy pogorszenie danych z USA będzie odebrane jako przesłanka łagodniejszej polityki pieniężnej, czy jako przyczynek do odnowienia obaw o gospodarkę światową. Pierwsza z nich to wzrost apetytu na ryzyko i umocnienie złotego, druga interpretacja to awersja do ryzyka i osłabienie. Na razie skłanialibyśmy się ku tej pierwszej opcji, natomiast podtrzymujemy opinię, że z uwagi na czynniki lokalne (decyzja Moody’s) złoty może radzić sobie gorzej od innych walut z koszyka" - napisali w porannej nocie analitycy z mBanku.

W piątek 9 września agencja ratingowa Moody's planuje publikację wyników przeglądu polskiego ratingu. W maju agencja Moody's utrzymała rating polskiego długu na poziomie A2, obniżając perspektywę ze stabilnej do negatywnej.

Podobnego wpływu czynnika lokalnego na wycenę złotego spodziewa się Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

"Dziś RPP ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych, a po południu opublikowany zostanie komunikat po posiedzeniu Rady i odbędzie się konferencja prezesa NBP A.Glapińskiego. Stopy procentowe nie zostaną zapewne zmienione, ciekawe będzie natomiast to jak RPP odniesie się do słabszych od oczekiwań danych z polskiej gospodarki w drugim kwartale br. Kurs EUR-PLN będzie dziś prawdopodobnie handlowany w okolicach 4,33-4,34, choć w związku ze zbliżającą się piątkową decyzją agencji Moody's nie można wykluczyć pojawienia się presji na jego wzrost" - napisała Kurtek w porannym raporcie.

W środę RPP poinformuje o decyzji w sprawie stóp procentowych.

Z kolei analitycy z Banku Pekao uważają, że złoty utrzyma ostatnie zyski i może kierować się w stronę 4,31 za euro. Dodają, że w ich ocenie potencjał do spadków rentowności polskich obligacji jeszcze się nie wyczerpał.

"PLN umocnił się wyraźnie poniżej 4,34/EUR, pomimo ryzyka obniżki polskiego ratingu przez Moody’s w piątek. Dzisiejsza decyzja RPP o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian nie powinna istotnie wpłynąć na notowania PLN i polskich obligacji, chociaż po rozczarowujących danych o PKB w drugim kwartale 2016 r. retoryka NBP będzie zapewne nieco łagodniejsza, a przekonanie prezesa Glapińskiego o możliwości osiągnięcia w 2016 r. wyższego od zakładanego w lipcowej projekcji NBP wzrostu gospodarczego będzie z pewnością wyraźnie niższe" - napisali rano analitycy z Banku Pekao.

"Spodziewamy się, że PLN utrzyma ostatnie zyski i może kierować się w stronę 4,31/EUR, a potencjał do wzrostów cen obligacji nie wyczerpał się jeszcze" - dodali.

>>> Czytaj też: Niektóre samorządy zadłużają się prawie tylko za granicą. Rekordziści to miasta Śląska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj