Kalifornijski producent iPhone'ów, Cupertino, zatrudnia kilkanaścioro inżynierek i inżynierów z branży lotniczej i satelitarnej, którzy pracują nad projektem wdrożenia rezultatów swoich badań w ciągu najbliższych pięciu lat, jak poinformowały źródła związane z firmą, ale proszące o anonimowość. Prace nad projektem są na zbyt wczesnym etapie, by można je było porzucić, a jasny kierunek i sposób wykorzystania satelitów nie został jeszcze dokładnie wytyczony. Tim Cook, dyrektor generalny Apple, okazał zainteresowanie projektem, wskazując, że działa ona w ramach jednego z priorytetów jego firmy.

Zainteresowanie Apple'a i jego praca nad satelitami komunikacyjnymi i technologią bezprzewodową nowej generacji oznacza, że celem firmy jest prawdopodobnie przesył danych do urządzenia użytkownika, co potencjalnie zmniejszy zależność od operatorów bezprzewodowych lub pozwoli połączyć ze sobą urządzenia bez tradycyjnego dostępu do sieci. Być może chodzi również o dokładniejsze śledzenie lokalizacji urządzeń, co pozwoli tworzyć lepsze mapy i kreować nowe funkcje.

Nie jest jasne, czy Apple zamierza kontynuować kosztowny rozwój samej konstelacji satelitów czy wykorzystywać sprzęt naziemny, który mógłby pobierać dane z istniejących satelitów i wysyłał je na urządzenia mobline. Rzeczniczka firmy odmówiła komentarza.

W ostatnich miesiącach Apple zaczął zatrudniać nowych ekspertów w dziedzinie oprogramowania, szukając inżynierów z doświadczeniem w projektowaniu komponentów do urządzeń komunikacyjnych, Firma zatrudniła również dodatkowych członków kierownictwa rekrutujących się z branży lotniczej i bezprzewodowego przesyłu danych.

Zespół jest prowadzony przez Michaela Trelę i Johna Fenwicka, byłych inżynierów kosmicznych, którzy pomagali wiodącej firmie Skybox Imaging zajmującej się obrazowaniem satelitarnym zanim została sprzedana Google w 2014 roku. Obaj kierowali operacjami satelitarnymi i kosmicznymi Google, dopóki nie odeszli – razem – w 2017 roku, by rozpocząć pracę w Apple, jak informował wówczas Bloomberg News.

Reklama

W czasie pierwszego etapu, trwającego półtora roku, Trela i Fenwick badali wykonalność opracowania technologii satelitarnej i rozważali problem, który chcieli rozwiązać. Ostatnie miesiące to etap szczególnie intensywnych prac nad projektem. Problem pojawił się, gdy Greg Duffy, poprzedni lider projektu opuścił Apple. Na swoim profilu na LinkedIn Duffy powiedział, że pracował nad projektami obejmującymi „komunikację satelitarną, bezprzewodową oraz produkty/technologie domowe”. Odmówił komentarza na temat swojej pracy w Apple. Obecnie zamiast raportować Duffy'emu, Trela i Fenwick zgłaszają się do Dana Riccio odpowiedzialnego za inżynierię iPhone'ów.

Do zespołu dołączył również inżynier Matt Ettus, twórcę Ettus Research, czyli jednej z czołowych marek w zakresie technologii bezprzewodowych, a także Ashley Moore Williams – wieloletni dyrektor Aerospace Corp., który zajmował się satelitami komunikacyjnymi i wreszcie Daniela Ellisa, byłego dyrektora Netfliksa, człowieka o bogatym doświadczeniu w budowaniu sieci, które mogą przesyłać treści i informacje w skali globalnej.

Prace nad technologią satelitarną to jeden z „projektów specjalnych” Apple'a. Jak wcześniej informował Bloomberg, Apple pracuje również nad zestawem słuchawkowym do rzeczywistości rozszerzonej (AR), który będzie miał premierę już w 2021 r., następnie zaś wprowadzi na rynek okulary do AR, ekrany MicroLED dla przyszłych urządzeń, nowe produkty do użytku domowego, technologię samoprowadzącego się samochodu i zegarek przyszłości, który będzie umiał analizować skład chemiczny krwi użytkownika tak, aby np. móc określić poziom glukozy w organizmie. Apple poszerza także ofertę układów scalonych, starając się tym samym zastąpić Intel oraz Qualcomm.

Budżet Apple na badania i rozwój gwałtownie się poszerzył, jak wynika z danych: w 2019 r. było to 16 mld dolarów, czyli o 14 proc. więcej niż w roku poprzednim.

>>> Czytaj też: W kopalniach kobaltu giną dzieci. Ich rodziny pozywają m.in. Apple, Teslę i Microsoft