W Programie Trzecim Polskiego Radia Sasin został we wtorek zapytany o skierowany do niego apel zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność" o zaangażowanie się w mediacje między Rafako i Tauronem.

Spółki od wielu miesięcy spierają się w związku z problemami w działaniu bloku 910 MW w Jaworznie, którego Rafako było generalnym wykonawcą. Firma Tauron Wytwarzanie wezwała Rafako do zapłaty ponad 1,3 mld zł tytułem kar umownych i odszkodowań za usterki i wady bloku. Rafako w odpowiedzi zapowiedziało złożenie wniosku o upadłość, a następnie wystąpiło do Taurona z roszczeniami na łączną kwotę ok. 1,4 mld zł. Oba przedsiębiorstwa uznają roszczenia drugiej strony za bezzasadne.

Reklama

Szef MAP podkreślił, że mediacje między spółkami toczą się przed Prokuratorią Generalną SP. "To jest spór pomiędzy dwoma podmiotami gospodarczymi, który dotyczy jakości wykonanych zleceń, i szczerze mówiąc, jako minister aktywów państwowych nie mam kompetencji, by ten spór rozstrzygać" - powiedział Sasin.

Na uwagę, że lider PO Donald Tusk również zaapelował o zaangażowanie rządu i "decyzje, które uświadomią Tauronowi, że jego zadaniem nie jest niszczenie Rafako", Sasin zaznaczył, że "nikt nie niszczy Rafako". "Są pewne procesy gospodarcze, które podlegają swoim prawom. Dziwię się, że Donald Tusk tego nie rozumie i uważa, że rząd powinien interweniować w spory pomiędzy firmami co do zakresu i jakości wykonanych prac" - stwierdził minister aktywów państwowych.

Zapewnił, że monitoruje sprawę. "Będę oczywiście dążyć do tego, by ten spór rozwiązać polubownie, bo eskalacja nie jest dobrym rozwiązaniem. Natomiast oczekuję od obu stron, również od Rafako, by przejawiło dobrą wolę, bo dotychczas jej nie widzę, zarówno w całym procesie mediacji, ale również w tym, że prezes Rafako ten spór prowadzi przede wszystkim w mediach, nie próbuje się dogadać, tylko bardziej skupia się na medialnych atakach. Jeśli z tej drogi zejdzie, myślę, że będzie łatwiej osiągnąć porozumienie" - ocenił wicepremier.

Na wtorek zaplanowano mediacje obu spółek przed Prokuratorią Generalną.

Wybudowany kosztem ponad 6 mld zł blok 910 MW uruchomiono z opóźnieniem w listopadzie 2020 r. W czerwcu 2021 r. został wyłączony z powodu usterek, naprawianych od tego czasu przez wykonawców z konsorcjum Rafako - Mostostal Warszawa. Ponownie jednostkę uruchomiono – również z opóźnieniem wobec pierwotnych planów – w końcu kwietnia 2022 r. Potem blok był czasowo wyłączany jeszcze dwukrotnie. Według Rafako powodem awarii była nieodpowiednia jakość węgla dostarczanego przez Tauron. Według Taurona - przyczynami są liczne wady i usterki bloku.(PAP)