Jest sporo do zrobienia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 kwietnia 2023, 08:00
Gospodarka
Shutterstock
Polska gospodarka jest bardzo otwarta: stanowi oczywiście część europejskiego i – szerzej – globalnego systemu. Widać to nie tylko wówczas, kiedy patrzymy na nią z lotu ptaka, ale i wtedy, kiedy przyglądamy się działalności poszczególnych firm w danym miejscu, np. w regionie. Ma to ogromne zalety. Z wyjątkiem jednej kwestii: nie na wszystko, co się dzieje, mamy wpływ. Na przykład czy tego chcemy, czy nie, musimy żyć problemami (niekiedy kryzysami) światowej gospodarki i jej liderów z przykrą świadomością, że nasze możliwości oddziaływania na nie, w tym zaradzenia im, są bardzo ograniczone. 

Ale, podkreślam, ta wada nie ujawnia się często i nie zmienia faktu, że otwartość, a co za tym idzie elastyczność naszej gospodarki i „światowość” naszych przedsiębiorców jest źródłem siły i sukcesów. Olbrzymich.

Krzysztof Jedlak redaktor naczelny Dziennika Gazety Prawnej
Krzysztof Jedlak redaktor naczelny Dziennika Gazety Prawnej

Jest też jednak druga – bardziej przyziemna i codzienna, a jednocześnie ważniejsza sfera. W niej, jeśli chodzi o polską gospodarkę, prawie wszystko zależy od nas. Lista jest bardzo długa: regulacje (nawet te unijne, które przecież współkształtujemy – lub powinniśmy współkształtować), system podatkowy, otoczenie instytucjonalne, w tym administracyjne, nasz rynek finansowy, polityka gospodarcza (od władz lokalnych po rząd w Warszawie), programy rozwoju i wsparcia, zamówienia publiczne etc. W tej sferze nie ma łatwych usprawiedliwień („nie mamy na to wpływu” lub „niewiele możemy z tym zrobić”), a każdy błąd mści się natychmiast – płacą za niego nasze firmy. Ostatecznie – płacimy wszyscy.

Wniosek jest więc banalny: nie ma ważniejszej kwestii niż nieustanna troska o to, by warunki rozwoju przedsiębiorstw były optymalne. Tylko skoro to takie proste, to czemu w praktyce takie trudne? Dlaczego wciąż jest tak wiele do zrobienia w każdym ze wspomnianych obszarów, w których sami decydujemy o warunkach, w jakich działa nasz biznes. Być może na to pytanie odpowiedzą uczestnicy naszego INFORum Gospodarczego w Krakowie. 

Podzielę się jeszcze jednym spostrzeżeniem: jest sporo gadulstwa i wiele spotkań, ale za mało rozmów o konkretach. I przede wszystkim dialogu, w którym np. decydenci i przedsiębiorcy nie tylko widzą, ale i słyszą siebie nawzajem, a nadto chcą nie tylko poznać argumenty, lecz także znaleźć optymalne rozwiązania. A potem je przetestować. Tę lukę staramy się wypełnić poprzez takie akcje jak „Nie ma przyszłości bez przedsiębiorczości” czy nawiązujące do niej małopolskie forum. Bo – pomijając globalne trendy, wydarzenia i zjawiska – wspólnie mamy decydujący wpływ na polską gospodarkę. I powinniśmy dobrze jej służyć. Tylko czy dla wszystkich to oczywiste?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: dziennik.pl
Tematy: inforum
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj