Łączna wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych w II kwartale wyniosła 13,47 mld zł, co oznaczało spadek o 19 proc. kdk.

W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku wyniki akcji kredytowej także okazały się słabsze. W II kwartale 2020 roku zawarto o 14.142 (czyli 23,8 proc.) mniej umów kredytowych, natomiast ich wartość była niższa o 2,97 mld zł (18,1 proc.) niż przed rokiem.

"Wstępne wyniki z lipca potwierdzają rosnący trend zarówno akcji kredytowej, jak również inwestorskich działań deweloperskich, co pozwala na ostrożną ocenę wyników na koniec roku 2020" - poinformował w raporcie przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych ZBP Jacek Furga.

"Oczywiście bieżący rok będzie słabszy od rekordowego roku 2019, ale spadek wartości akcji kredytowej może zostać zdefiniowany wynikiem jednocyfrowym, a spadek liczby nowych kredytów może uplasować się ostatecznie na poziomie od 12 proc. do 15 proc. w porównaniu do rekordowego wyniku roku 2019" - dodał.

Reklama

Z raportu wynika, że II kwartale wpływ epidemii Covid-19 na rynek mieszkaniowy był już wyraźnie widoczny.

"Oczywistą konsekwencją pandemii okazał się przede wszystkim zdecydowany spadek zarówno liczby zawieranych transakcji, jak i udzielanych kredytów mieszkaniowych, co nie może dziwić ze względu na wprowadzone w drugim kwartale ograniczenia w ruchu osobowym" - napisano w omówieniu raportu.

Według przedstawionych danych, w II kwartale 2020 spadek transakcji na rynku pierwotnym wyniósł 64 proc. w porównaniu do poprzedniego kwartału.

"Mimo, że „lockdown” mamy już za sobą, a zainteresowanie mieszkaniami powoli rośnie, to nadal dostęp do kredytów mieszkaniowych jest trudniejszy. Kilka dużych banków zaostrzyło wymagania dotyczące minimalnego wkładu własnego, wzrosły marże kredytowe, zaostrzono kryteria udzielania kredytów dla osób prowadzących działalność gospodarczą i pracujących na podstawie umowy cywilnoprawnej. Z drugiej strony klienci wstrzymują się z zakupami w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji" - powiedział Furga cytowany w komunikacie.

W raporcie podano, że oczekiwane przez niektórych obserwatorów rynku obniżki cen mieszkań nie nastąpiły.

"Być może na rynku wtórnym w kolejnych miesiącach zaobserwujemy spadki cen, spowodowane ograniczeniem aktywności flipperów. Jednak generalnie w drugim kwartale br. ceny transakcyjne na obu rynkach nadal rosły" - napisano w raporcie.

Najwyższe wzrosty cen zanotowano w Łodzi i w aglomeracji katowickiej – odpowiednio o 3,7 proc. i 4,3 proc. W Warszawie średnie ceny były wyższe o niewiele ponad 1 proc.

Wzrost przeciętnej stawki czynszu najmu prywatnego lokalu mieszkalnego był w II kwartale symboliczny – średnio na poziomie 0,5 proc. w relacji do poprzedniego kwartału.

"Zgodnie z przewidywaniami Centrum AMRON, okres kilku miesięcy spowolnienia to zdecydowanie za krótko, aby wywołać istotne zmiany poziomu cen na rynku nieruchomości, zwłaszcza jeśli uwzględnione zostaną dodatkowe czynniki, takie jak choćby oczekiwanie relatywnie szybkiej poprawy sytuacji gospodarczej, czyli powrotu do solidnego poziomu wzrostu gospodarczego w przyszłym roku, utrzymujących się na wysokim poziomie kosztów budowy mieszkań i cen gruntów pod zabudowę wielorodzinną czy bliski zera poziom stóp procentowych" - napisano w omówieniu raportu.(PAP Biznes)