22 lipca Sejm jednogłośnie uchwalił nowelizację ustawy o kredycie hipotecznym. Nowela została przyjęta przez aklamację, co oznacza, że przegłosowano ją 446 głosami. Teraz nowelizacją zajmie się Senat.

Reklama

"Wyniki głosowania pozytywnie mnie zaskoczyły, bo nikt się nawet nie wstrzymał od głosu" - zaznaczył wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, który nadzorował prace nad ustawą.

Banki będą zwracać dodatkowe opłaty

Przyjęta nowelizacja odnosi się do naliczania przez banki dodatkowych opłat lub prowizji, związanych z oczekiwaniem na wpis do księgi wieczystej hipoteki zabezpieczającej spłatę udzielonego kredytu.

Z szacunków Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że dzięki nowym przepisom, kredytobiorcy będą mogli zaoszczędzić nawet 500 zł miesięcznie. Wysokość tej kwoty będzie sprawą indywidualną, zależną od poszczególnych umów z bankiem.

"Przywracamy elementarną przyzwoitość w traktowaniu kredytobiorców. Banki będą zwracać wszystkie dodatkowe opłaty poniesione w czasie oczekiwania na wpis hipoteki do księgi wieczystej" – podkreśla Marcin Warchoł.

Takie dodatkowe opłaty dla banków przy zaciąganiu kredytu hipotecznego mają charakter nadzwyczajnego "ubezpieczenia" ryzyka kredytowego. Tymczasem - jak wskazywało MS - w praktyce niemal w każdym przypadku wpis hipoteki jest dokonywany zgodnie z wnioskiem i zakładanego przez banki ryzyka praktycznie nie ma. "Skoro zatem ryzyko uzasadniające dodatkowe koszty nie istnieje, nadzwyczajna opłata powinna być swoistą kaucją" - wyjaśniał istotę zmiany resort.

Na wpis do hipoteki poczekamy krócej

Resort sprawiedliwości pracuje jednocześnie nad skróceniem czasu oczekiwania na wpis do księgi wieczystej. Będzie to możliwe m.in. dzięki powierzeniu notariuszom takich wpisów jak wyodrębnienie nowej nieruchomości lokalowej i wpis hipoteki. Odciąży to tym samym sądy od nadmiaru postępowań.

Rozwiązania te mają być dobrowolne. "Każdy zainteresowany albo - jak dotychczas - za pośrednictwem notariusza złoży do sądu wniosek o wpis do księgi wieczystej, albo - korzystając z nowej możliwości – wystąpi do notariusza, aby ten dokonał wpisu. Wpis sporządzony przez notariusza będzie tożsamy w skutkach z wpisem dokonanym przez referendarza sądowego" - czytamy w komunikacie ministerstwa.

Liczę, że już niebawem, jesienią tego roku, przyjęta zostanie ustawa o wpisach hipotek w księgach wieczystych i jesienią przyszłego roku wejdzie ona w życie. To będzie gigantyczne usprawnienie - komentuje wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Wiceminister przekazał, że zakończyły się już konsultacje społeczne, opiniowanie i uzgodnienia międzyresortowe takiego projektu nowelizacji Prawa o notariacie. "W zeszłym tygodniu projekt został wysłany do Stałego Komitety Rady Ministrów, więc ufam, że w ciągu miesiąca trafi on pod obrady Rady Ministrów i niebawem rząd go przyjmie" - powiedział PAP.

"Ta proponowana w projekcie zmiana byłaby kluczowa, bo wpisy hipotek do ksiąg wieczystych dokonywane byłyby niemal od ręki. Dziś przygotowanie wniosku o wpis hipoteki do księgi wieczystej zajmuje notariuszowi kilka dni. To są czynności rutynowe i jeśli do tego notariusz miałby prawo dokonywania wpisów, to byłaby dla kredytobiorców i nabywców nieruchomości wspaniała wiadomość" - ocenił Warchoł.

Nawet rok czekania w Warszawie

Kwestie, do których odnoszą się - zarówno uchwalona w zeszłym tygodniu nowelizacja, jak i przygotowany projekt zmian Prawa o notariacie - nabierają szczególnego znaczenia w związku z wydłużającym się, wielomiesięcznym, czasem oczekiwania na wpis do ksiąg wieczystych. W Warszawie trwa to często już ponad rok. "U mnie na Podkarpaciu, w Dębicy, jest to osiem miesięcy, w Rzeszowie blisko rok" - wskazał wiceminister Warchoł.

Jak ocenił wynika to m.in. ze wzrostu liczby inwestycji i spowolnień spowodowanych pandemią. Jak dodał w 2018 r. resort sprawiedliwości przewidział w związku z tym dodatkowe 450 etatów w sądach, a "załatwialność spraw" zwiększyła się. "W 2015 r. przeciętny referendarz w wydziale wieczystoksięgowym załatwiał 3 tys. 391 spraw, podczas gdy w roku ubiegłym było to już 4 tys. 203 sprawy, czyli blisko tysiąc spraw więcej na jednego referendarza" - zaznaczył wiceszef MS. Dodał, że to m.in. skutek informatyzacji wymiaru sprawiedliwości.

"Jednak mimo tych 450 etatów cały czas trzeba usprawnić ten system" - podkreślił.

Wiceszef MS wskazał, że zmiany powiązane są z dalszą informatyzacją sądów. "Istotne, żeby były akta w postaci elektronicznej. Nad tym pracujemy. Chodzi o to, aby od początku do końca cała ścieżka wpisu do księgi wieczystej odbywała się w sposób elektroniczny" - dodał Warchoł.