Geotermia jest elastyczna – podobnie jak gaz ziemny zapewnia energię w razie potrzeby, niezależnie od warunków. Energia geotermalna jest jednocześnie zielona – jak wiatr i energia słoneczna – z praktycznie żadnym udziałem emisji. Obecna technologia ogranicza jednak jej zastosowania. Duże elektrownie geotermalne są zależne od dostępu do bardzo gorącej wody, którą można odzyskać w nielicznych regionach na całym świecie. Kraje z wulkanami, takie jak Islandia i Indonezja, są w stanie wykorzystać duże ilości energii geotermalnej, ale np. Francja czy Wielka Brytania nie mogą na razie na nią liczyć.

Jak pisze redakcja Quartz, szwedzka firma Climeon może to zmienić. Jej technologia wykorzystuje ciepło o niskiej temperaturze, dzięki czemu energia geotermalna stanie się opłacalna dla większej części świata. Fundusz zasilany przez Billa Gatesa, Breakthrough Energy Ventures (BEV) zapowiedział, że zapewni firmie Climeon 12,5 miliona dolarów finansowania.

Cena energii elektrycznej wyprodukowanej przy użyciu technologii Climeon zmienia się w zależności od takich czynników, jak wielkość zakładu i dostęp do źródła ciepła. W niektórych przypadkach elektrownie Climeon dostarczyły energię elektryczną za 40 euro za MW – podaje Joachim Karthäuser, główny technolog firmy. To mniej więcej tyle, co tania energia wiatrowa bądź słoneczna w Europie.

Climeon może oferować tak niskie ceny, ponieważ zapewnia rozwiązanie w formie modułowej. Każda jednostka ma około 8 metrów sześciennych (około 280 stóp sześciennych) i może dostarczyć około 150 kW mocy, co wystarcza do ciągłego zasilania 150 domów. W zależności od klienta, Climeon instaluje więcej jednostek. Każda jednostka zawiera wymienniki ciepła, które wydobywają ciepło spod ziemi, które jest przekształcane przez specjalnie zaprojektowaną turbinę wytwarzającą energię elektryczną.

Termin „energia geotermiczna” odnosi się do czerpania ciepła spod Ziemi, jednak technologia Climeon również może wykorzystywać ciepło z innych źródeł. Przykładowo, jednostki Climeon zostały rozmieszczone w fabrykach stali, gdzie woda używana do chłodzenia gorącego metalu jest następnie marnowana. Jej temperatura (około 90° C) jest jednak wystarczająco wysoka, by zasilać technologię Climeon. To kluczowe, ponieważ dzięki temu różnorakie branże mogą zmniejszyć całkowitą energię zużywaną, a także zmniejszyć całkowitą emisję – przy dodatkowym źródle dochodów.

Firma Climeon została założona w 2011 roku, a na giełdę weszła w 2017 roku. Jej wartość to prawie 400 milionów euro.

>>> Czytaj też: Znamy już plany energetyczne wszystkich państw UE